reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

co za niedobra matka ;-) Karola7 nie przejmuj sie Słonko taki grzeszek to sama przyjemnosc dla mautkiej w brzuniu :-) teraz fika koziolki ze szczescia bos jej osłodzila wody.... a batona zawsze mozna dokupic mikolajki we wtorek dopiero :-)
buziaki
 
reklama
No to jak ja bym miała pisać o kazdym moim słodkim grzeszku to ten wątek byłby
zapisany moimi postami ;D :D
wczoraj michałki były, potem 3/4 czekolady Lindt z pistacjami kurcze pychota potem rafaello
i mogłabym tak pisać i pisać :laugh: :D
 
a ja sobie pofolgowałam wczoraj z czekoladką i potem mi było tak dziwnie gorąco i głowa mnie bolała. Mówię o tym mężowi a on -"zmierz sobie cukier". No i miałam 2 godziny od zjedzenia czekolady 126 :( a to nie jest za dobrze. Dlatego teraz jeśli już muszę to w małych ilościach, no i kontrola (dobrze że mam mozliwość). Mam nadzieję że to nie wróży mi cukrzycy :)
 
Hmmm, no to Was rozczaruje....slodkie, moze byc, ale nic nie zastapi kanapeczki z wedlinka, zoltym serem, ogorkiem kwaszonym, pomidorkiem, cebulka albo szczypiorkiem z dodatkiem majoneziku. Mniam, mniam.
 
Antares to bajeczny mam w domku (tego Matusiowi nie zezarłam ;)). A makaronik z pomidorkami :P

Nasze ulubione rodzinne danie - bo moje chłopy jakieś makaronowo -pomidorowe smaki maja. ;)
 
reklama
ojejejej. Właśnie przeczytałam to wszystko i Piotrek zaraz przybiegnie ze słodyczami.
Wczoraj mnie wkurzył, bo się umówiliśmy i nie zadzwonił. Słodycze mają być na przeprosiny, powiedziałam, że się nie odzywa bez nich.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry