• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

MACIERZYńSTWO OD QCHNI, DIETY

No ja wlasnie wole nie eksperymentowac. jakos latwiej mi sie obejsc bez wieeelu rzeczy, niz potem w brode sobie pluc, ze mala cierpi przeze mnie.
Wiem, ze pewnie sporo z tych rzeczy, ktorych sobie odmawiam, nie mialoby na nia zlego wlpywu, ale... na eksperymenty jeszcze przyjdzie czas (zaczne troche bardziej, jak Emisia bedzie miala 3 miesiace :-), bo wtedy jest mniejsze ryzyko kolek).
A wczoraj pomimo moich ograniczen mala pierwszy raz miala kolke ;-( Wyla przez 3,5 godziny. Stawiam, ze nie moge jest chalki ;-( (obejde sie bez, ale wydawalo mi sie, ze bedzie ok.)
Karolla, ja tak nie pomyslalam o tej nieszczesnej chalce i bylo wycie ;-(
Zezarlam tez marcepanowe cukierki, bo mialam jakiegos dola (a tez sa "podchodzace", bo i czekolady troche i migdaly) i malej nic nie bylo :-) :-) :-)

Z prezentowanych przez Was przepisow nie odwazylabym sie tez na ciacho Myfy, chociaz mnie kusi straszliwie ;-( Pobobno kokos (jak wszelkie orzechy, ale najbardziej ziemne) jest mocno alergizujacy. Przyjdzie tez na to pora (patrz wyzej... jeszcze troche ponad 1,5 miesiaca zostalo ;-) )
 
reklama
U mnie orzechy też uż mały trawi, bo przecież ciasteczka takie dobre..... ;D
Ale co do pieczarek też mam opory...........
Ja niewiem ale mi sie tez coś w głowie pokręciło w ogóle nie chce mi sie gotować, na samą myśl az mi sie coś robi, a w końcu przecież coś trzeba jeść. Muszę sie wziąśc w garsc.... :P
 
Kira - dzięki za uswiadomienie. Ja durna od czasu do czasu cosik słodkiego z wiórkami kokosowymi podjadam. Szczerze mówiąc to nawet podejrzewałam, ze te kilka krostek może byc po tym, ale nie byłam tak w 100 % przekonana czy to to. no to od dzisiaj koniec z wafelkami kokosowymi. :(
 
Wiem Madzia, ale ja już czasami nie mogę na suchy chleb z miechem patrzec.
no i dzisiaj podjadłam 4 czekoladki z bombonierki i zapilam kawusią z mlekiem - ale o tym cisza mężowi jakby sie pytał skąd te krosty, które zapenwe sie pokarzą ::)
 
Ojc biedne jestescie z tym nabialem ;-(
ja wcinam serki biale (zoltego nie mam odwagi), homogenizowane, waniliowe, pije mleczko, jem jagurciki naturalne.... Wspolczuje... bo gdybym tego musiala sobie odmowic, to chyba zostalby mi tez juz tylko bialy chlebek i mecho ;-)

A nie wiem, czy wiecie, ze mozemy zurek (i inne pochodne, a wiec zalewajke, barszcz bialy etc.) Wiadomo, ze z umiarem wszelkie dodatki 9zgodnie z reszta zalecen), ale chodzilo mi o sam zakwas.... Przetestowalam juz kilka razy i rzeczywiscie malej nic nie jest :-) (polecam zwlaszcza bialy barszczyk z zimniaczkami tluczonymi - szybko i sycaco, a chlopu mozna w to wrzucic kielbase i bedzie mial radoche).

U nas tez teraz nagminnie barszcz czerwony (w innej postaci nie trawie burakow) podany tez z tluczonymi ziemniaczkami :-) Pychota, tylko musi mi ktos gotowac, bo samej to jakos mi tak nie bardzo ;-(
 
Ja żurek i barszcz bialy mam tez już za sobą.
No i w końcu się wzięłam za siebie... kupiłam kawał szynki zamarynowałam z czosnkiem i ziołami. Jutro do piekarnika do tego sosik ciemny z amino (bardzo go lubię), ziemniaczki i suróweczka jeszcze niewiem z czego.

A dzisaij muszę się przyznać do dwóch kawałków pizzy. Czy ktoś jadł? :P Mąż sobie kupił i nie dałam rady. Kurde normalnie zrobił się ze mnie taki łasuch..... >:( nawet nie poczekałam aż wyjdzeimy ze sklepu tylko od razu jeszcze przed kasą obżerałam się Princessa Kokosową....... :-[
 
Ja pizzę jadłam, co prawda taką własnej roboty, ale mamy super przepis na ciasto, którę robię za pomocą męża i piekarnika :D i wszystko w porządku, ale ja nie jestem miarodajnym testerem potraw dla mamy karmiącej, bo u nas nie było ani jednej kolki, czy uczulenia (tylko kilka potówek), a ja jem wszystko z wyjątkiem cytrusów i grochu, czego i tak nie lubię.
 
Ja pizzę mam zamiar zjeść w ten weekend też własnej roboty... tylko zastanawiam się właśnie nad pieczarkami. Z czym Kachna jadłaś tą pizzę?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry