reklama

Maj 2011

no i ja witam sie wieczorową porą
co w morzu widzę hmmm....zawsze troszkę powieje i opelenizna zupełnia inna niż u mnie z Torunia taka fajna złocista a tu jest bo jest
moj małż całe szczescie większosc czasu o pracy na 7:30 do 15:30 no chyba że jakas słuzba ale to żadko
no i dzis ma wychodne wylegl z kumplami na browara jakies pepkowe czy jakos tak
oj i ja bym wylegla z domu na jumpa ale to moze w przyszłym tygodniu w sobotke tatu z butlami mleczka z córunią zostaje a mama hulaj duszo na browarze bezalko
a zapomnialam sie pochwalic że jak bylam u tesciowki i greg przyjechal wybylismy razem na imprezke jeee jeee wrocilam do żywych po tym wyjsciu
o jeny ale naprodukowałam

aaa Kamcia masz dobrze z tym swoim gotowe jedzonko supcio
 
reklama
Basiekkk zawsze możesz teściowej dopiec," że lepiej niech będzie pulchna niż ma być wysuszona jak co niektórzy" :D

Padam na twarz. Ogarnęłam chatę , pomyłam okna byłam na zakupach a wieczorem w gościach. W ten upał dwa razy się pod prysznicem w dzień moczyłam. Kupiliśmy dziś młodemu gajerek na chrzciny..podobny do tego co Persefona miała no i albumik też ten co ostatnio pokazywała więc trochę od niej pomałpowałam :D ale tak szczerze to nic innego w sklepach nie ma:/
 
Ale wy złośliwe żmijki jesteście, nie ma co :-D Aż strach wam za skórę zajść.
Ja też zamówiłam ubranko na chrzest, ale nie garniturek. Preferujemy styl casual więc będzie biała koszula, granatowe sztruksy i błękitny bezrękawnik sweterkowy. W komplecie jest też mucha ale sobie ją odpuścimy.
Wczoraj znowu nie było kolki :) Było mega marudzenie do którego miał biedak prawo bo nie miał żadnej dłuższej drzemki w dzień no i tyle wrażeń bo pobranie krwi i lekarz. Czasami mamy wyrzuty sumienia ale on tak śmiesznie płacze że nie sposób nie mieć z tego polewki czasami. Zanim to jest taka typowa histeria, potrafi najżałośniej na świecie powiedzieć "Mme", albo robi nieziemskie minki. Albo kuka jednym okiem na wszystkich naokoło czy wystarczające wrażenie robi na nas. Albo sobie posmarkuje w tym łkaniu jak dorosły. Niesamowity jest, a z nas wyrodni rodzice.
Miłego dzionka :)
 
Dziewczynki, pomocy mam problem...
Mój pies boi się wiatru, ale tylko jak jest w domu i słyszy jak świszczy na dworze. Ma tak od mojego pobytu w szpitalu w maju. Teraz zawsze kiedy mocniej zawieje i coś stuknie ona zaraz sapie i chodzi tam i z powrotem, potrafi tak nawet całą noc. W dzień jest to samo. Ostatnio też boi się sama zostawać w domu, jak tylko wracamy wszystko jest zaplute bo tak się ślini jak nas nie ma. W nocy spać przez nią nie można, a jeszcze małego budzi. Tylko nie mówcie żebym ją zamknęła w jakimś pomieszczeniu bo to nic nie da... Mam już jej dość, ale ją kocham i co tu zrobić?
 
Cześć Kochane:)

Karolka tylko sadysta kazałby ją zamknąć! Przejdź się z nią do weterynarza. Podejrzewam że da jej coś na uspokojenie.

Salsera strój o którym mówisz wczoraj oglądałam tylko spodnie nie były sztruksowe a lniane i kosztował ponad 200zł.

Jakaś zamulona jestem. Idę zaraz włosy malować bo wykorzystam kuzynkę jak jest żeby mi obcięła kudełki.

Pisałyście o tym że maluchy muszą okrzyczeć nowe osoby lub miejsca. Byłam wczoraj w obcym mieszkaniu z Igorem,pierwszy raz widział na oczy swoje ciotki i obserwowałam jego reakcje przed snem...był spokojny.
 
Witam wszystkei Panie:)
Codziennie wstaje i mam nadzieje,że dzień minie szybko i że obudze się w czwartek nad ranem i będę wracała do domu.
Gorszego nastroju już dawno nie miałam...
uciekam odliczac godziny:(
jolek jakaś nowa fryzurka będzie?
karolka może faktycznie idź do weterynarza, myśle,że to będzie najlepsze wyjście. Okazuj jej dużo, dużo miłości:)
 
reklama
salsera ja też jakbym miała chłopca wybrałabym strój taki jak Ty , nie lubię typowych garniaczków a już wogóle nie podobają mi się te czapki dla chłopców takie smieszne "dmuchane" z daszkiem...
ale to każdy ma swój gust...

a co do złośliwości to ja jestem miła na ogół.. ale jak ktoś mi zajdzie za skórę i będzie specjalnie jakieś głupoty mówił to umiem dopiec.. czasem z grzeczności zeby osobom trzecim nie zrobić przykrości gryzę się w język.. ale to też ma swoje granice ;-) aż wkońcu się nazbiera i i tak dowalę jakiś tekst :-p
nie lubię jak ktos po mnie jedzie jak po ... a ja siedzę cicho i spuszczam głowę w dół :sorry:

karolka
w żadnym wypadku nie zamykaj psa bo się będzie jeszcze bardziej bał i to wszytskiego...
może jak wieje to spróbuj z nim wyjść.. hmmm pogadaj do niego bo przecież psy rozumieją
i właśńie najlepiej trochę przy nim pobądź jak ten wiatr gwiżdże i się z nim pobaw żeby nie widziłą w tym nic strasznego... sama nie wiem ale ja bym chyba tak próbowała,.. ale psa nie mam... więc moze być ze mnei zły doradzca :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry