Madzik bo ja nie wiem czego sie czepiacie przecież to normalne, że mama śpi z 15latkiem ... tak wogóle szkoda mi faceta (tato- meża) chyba jak mebel sie czuje przy takiej koalicji.
Ja sie jednak zgadzam z
Hope, za chwile bedzie "mama weś, nie całuj, mama weś nie tulaj koledzy patrzą, mama ale jak mnie odprowadzasz to tylko do rogu a potem ja sam itd"
I ja nosze, tulam, caluje i miedrole, synka ile wlezie, zazwyczaj tez wszedzie go ze soba zabieramy, wiec juz sporo miejsc zwiedził - dziś nawet był z nami na naukach przedmałżeńskich

co do tych skrajnych przypadków, wiążą się one z tym, że matki nie wiedziały czy moze nie chciały pozwolić dziecku odejść, przykre ale to nie dziecka wina, a co do postepowania z dziadkami to trezba jasno wylozyc jak chcecie by postepowana z Waszym dzieckiem i tyle.
Odrazu mówie, że ja też nie nosze Tymka 24/h, spi sam w łóżeczku, czasem sam w łóżeczku się bawi, ale zazwyczaj kiedy ja pracuje - on jest w wózeczku obok, czytam mu np - coś co pisze, czy ksiązke - on wtraca wtedy swoje trzy grosze, zauwazylam ze jak gdzies jedziemy uwielbia trzymac mnie za palca, jest spokojniejszy, a ja sie czuje taka potrzebna i daje mi to duzo radosci

i wiem ze juz dlugo to nie potrwa i bedzie " mama weeeeeeeeeeź"
