reklama

Maj 2011

Starsza spała z nami do dwóch lat, była dzieckiem nadpobudliwym, miała ogromne problemy z zaśnięciem, często się wybudzała z krzykiem. Jagódka od początku śpi w łóżeczku, spokojnie i długo. Nie ma dwoje identycznych dzieci i nie można systemów i rytuałów dopasować do wszystkich.

A najbardziej podoba mi się, że można z wami wymieniać poglądy bez wyżywania i obrażania się :-)
hope a dlaczego się od razu kłócić ??
ile dzieci tyle doświadczeń ile matek tyle zdań ...
każda ma inne doswiadczenia z każdym swoim nastepnym dzieckiem , każda postepuje jak jej rozum podpowiada i możliwości pozwalają ;-)

dzięki takim róznym opiniom kazda matka dostosuje się ze swoim dzieckiem według jej możliwości...
żeby dobrze ocenić i podopowiedzieć mniej doświadczonej mamie trzeba by u niej zamieszkać na jakiś czas i zaobserwować jak to u niej wygląda
a tu ma różne przykłady i może wybrać sobie najodpowiedniejszy dla niej i jej dziecka/rodziny :tak:

nie można narzucać komus swojego wychowania a jedynie możemy powiedzieć jak to wygląda u nas :-)
dlatego nikt się nie kłóci :-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Wróciliśmy... Pot leje mi sie po tyłku i nie tylko, ciuchy do wykręcenia... Młody dostał jeszcze większej gorączki, ale z następnym czopkiem musze poczekać, na razie poprzecierałam go wilgotna pieluszką i roznegliżowałam. Mam nadzieje, że mi znów łóżka nie zasika. Z bioderkami OK :) Ale ja wyszłam na wredną małpę. Przyszła babka po nas do koleki i mówi, że ona jest z małym dzieckiem i czy ktoś jej nie przepuści.... lol kolejka samych dzieci była bo dziś tylko bioderka robili... potem mówi, że mała ma gorączke po wczorajszym szczepieniu i czy może jednak ktoś ją wpuści w kolejkę. Nikt sie nie odzywał no to ja szczera do bólu jej powiedziałam, że tu same małe dzieci i mój np też ma gorączke po szczepieniu i my bez auta busem sie telepaliśmy a potem z buta, a to szybko idzie więc niech czeka. To sfochowała się i posżła maglować w głąb z tekstem 'bo ta pani nie chce nas wspuścić', ale jak by pani nas wpuściła... - tak to nie miałabym wyboru jakby ją wcześniejsi wpuścili, ale nikt jej nie ustąpił... Ja rozumiem do zwykłego lekarza z maluchem mogę ustąpić itp. Ale w miejscu gdzie są same niemowlaki płaczące wszystkie, z reguły w terminach szczepień itp to nie ma bata... Więc jestem wredota straszna bo powiedziałam pewnie to co cała reszta myślała.
 
mloda ja też bym tak postapiła. Co innego u rodzinnego,jak chorusy przychodzą :P Ja też cała upocona i mały też po okuliście. U nas 29 stopni-łooo matko!:szok: Jeszcze trochę to sie rozpłyniemy... A najlepsze jest to,że mały w poczekalni walnął mi taką kupe,że body na placach przesiąkły:sorry:A akurat wchodziliśmy. No ale po badaniu, hyc do domu i mycie dupki w miseczce. Widać spodobało mu się przy tym upale:-)
 
Witam się kobietki, przepraszam, jakoś mam mało czasu ostatnio.
Dziś szczepienie było:)
Majeczko trzymam kciuki,żeby Polcia szubko polubiła nowe miejsce, my jak jezdzilismy z jasiem to zajmowało nam 3 dni, tez było wybudzanie z płaczem, do tego wiszenie na Mamusi, ale po 3-4 dniach przechodziło:*
Hope masz racje, zgadzam się z Tobą.
Basiekk dawaj sernik! ja jutro bedę w Lublinie wpadnę do Ciebie i zjem wszystkoo!
My kochamy się z Jasiem przytulać, tarmosić, robić pierdziochy, tańczyć.
Buziaki dla Was !:)
 
My już po spacerku...Kleję się jak wata cukrowa...Masakra na dworze. $ godziny chodzenia w tym ukropie..Ale z atrakcji dzisiejszego dnia na bulwarze natknęliśmy się na ekipę polsatowskiego serialu "Linia życia". Kręcili właśnie jakiś odcinek:)

Młoda dobrze zrobiłaś :)
 
Hope, dyskusja się rozkręciła, ale ostatecznie wszystkie doszłyśmy do tego samego wniosku, że kochamy nasze maluchy nad życie i wszystkie je rozpieszczamy, ale w granicach zdrowego rozsądku:)
U nas tez skwar dziś. Gdybym wiedziała, że aż tak będzie to nie wychodziłabym rano tylko poczekała do popołudnia. A tak to upociliśmy się jak mopsy.

Mandrzejczuk, jak będziesz miała chwilę to daj znać na czym ta rehabilitacja ma polegać, bo ja sie też o podnoszenie głowy martwię.
 
Witam sie dnia dzisiejszego duszno-burzowego... :*
Jest lepiej - Polka dis z rana pogodna i usmiechnieta sie obudzila! :))) ;-)
Za to potem maluda straszna, bo i pogoda meczaca mega, i zebole cisna u gory ewidentnie, nawet smoka polubila znowu i zagryza go..
A ja z kolei w nocy sie rozrochorowalam troche, gardo boli, slabowato, katar,,, oczy zapuchniete...bleeeee... a tak liczylam na to, ze w koncu uderze na basenik! :/
..siostra mnie zarazila chyba, bo przecie lazi i prycha frania....
W calym domu pachnie juz szarlotta :-)

karolka - my mamy ok 40 km do Münster :)
 
reklama
Witajcie,
ostatnio miałam lenia i nie chciało mi się nic pisać:-p

Zośka marudna przez ten skwar, ciężko jej zasnąć w dzień. Teraz wreszcie zasnęła, po 1/2 godziny rzucania się w łóżeczku, niebawem czas na kąpiel:sorry:

Rozmawialiśmy dziś z potencjalną nianią dla Zosi. Fajna dziewczyna, studentka, mieszka w naszym bloku, ma świetna referencje i w ogóle wszystko ok, ale jest jeszcze umówiona z jedną babką, która wcześniej się z nią skontaktowała i nie wiem, kogo wybierze... Nie wyobrażam sobie szukać kogoś innego, a od stycznia wracam do pracy.

ok, idę zdjąć pranie, może zdążę zanim Zosia się obudzi. Słabo mi na myśl o prasowaniu:baffled: nie znoszę, zwłaszcza w taki upał...

aha,
tak sobie ostatnio myślałam, że dawno amandae się nie odzywała...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry