jolek Ty się śmiejesz z niego,ale oby nic się nie stało poważniejszego.
bra widziało się różnych numerantów w swoim życiu, pracowało się kiedyś w firmie gdzie od czwartku do niedzieli wieczorami były "firmówki".Ale coś Ci powiem- to nie tak ,że trzeba.Nie trzeba ale gro ludzi tak mówiło swoim rodzinom.Bo oni chcieli.A ile ja się naoglądałam, szkoda słów. Niestety dzisiaj rodzina to żadna wartość dla wielu, a jedynie obciążenie i nuuuda.No ale zawsze jest kochana praca i tam można się rozerwać.No ale już nie smęcę, ja to bym - wyłączyła tel.(tylko pewnie używasz jednego) spakowała się i pojechała.Włączyła po 3 dniach i napisała głupiego smsa' ojej kochanie, nie zauwyażyłam ,że mi się bateria wyczerpała" (no ale to tylko moje gadanie,ja to paskuda jstem a Ty dobra żona i kobieta). Ale z drugiej strony, to czasami można się zapędzić w kozi róg z podejrzeniami, przy jego pracy chyba nie masz wyboru.Musisz mu zaufać.
Matusia to teraz laseczka ma kolczyki, nono nieźle..
a nam tez coś wyszło na poliku, takie jakby wypryski, hmm..