Aina, świetna pogoda? Nie u nas. Pada od rana.
Miałam mieć urlop wczoraj i juz nawet wysłałam wniosek urlopowy, a koleżanka wyjechała z wyjazdem z tatą swoim do lekarza. Pytała, czy mam cos ważnego i wyszło na to, że Jej sprawa ważniejsza była i wycofałam wniosek, biorąc go tym samym dziś. A dziś leje. Ani okien nie umyję jak bym chciała, ani pościeli na dworze nie wysuszę. Tak mi kumpela plany popsuła.
Jolek, biedny Igi. Szefowa całe noce ostatnio przesypia.
Kamcia, mi się wydaje, że Mat za mały na takie zwiedzanie. Druga klasa dopiero i już sama droga do Berlina Go zmęczy, po mieście też będą chodzić, wróci padnięty.
Kamcia, Futrzaczku, a na parapetówkę czekamy, czekamy. Uwielbiam oglądać mieszkania. Chociaż teraz na tapecie mam ogrody, bo muszę coś przed domem wymyślić i jeszcze na działkę wszystko pokupić - cieszę się już. Koniecznie kupię gruszę azjatycką, bo mój tata ma i owoce są przepyszne.
O maskara, teść mnie w oknie widział, powie Reksiowi, a ten tu zaraz przylezie, bo jest na etapie podlizywania się (=upierdliwość).