reklama

Maj 2011

reklama
Witam ja po pierwszym dniu w pracy. Było ok tzn. nic a nic się nie zmieniło. 6 godzinek zleciało szybciutko Nadia na mój widok się ucieszyła. Oczywiście byłam w pracy nieprzytomna bo mała dwie noce już się drze przez te zęby i do tego nie chce nic jeść, tylko mleko pije od 3 dni.
Jolek współczuję u nas też masakra, ale pamiętaj damy radę. Nadia też nie daje sobie posmarować dziąseł dlatego żel nakładam na smoczek i daję jej do buzi a on już tam się sam rozchodzi, nakładałam kilka razy też na smoka od butelki.
 
Jolek, nawiedził ale dopiero po 15 jak Maję przywiozlam od niani. A wted tylko zadzwoniła do drzwi na dole, żeby powiedzieć, że jakis proszek w Biedronce jest w promocji. Pewnie podsłyszała jak za moim wołała, żeby proszek kupił.
Basiekk, z pewnością dzieci mam pracująch są inaczej chowane, ale dajemy radę, prawda?
Kamcia, złamał? Czy skręcił? Oj to sie Wam porobiło na święta.
 
Vi a co się stało? jakiś upadek? na ile unieruchomienie? a co z pracą? dostanie zwolnienie płatne lekarskie?

co za pech, teraz to masz 3 dzieci w domu. a M nic nie będzie mógł Ci pomóć :(



w biedronce faktycznie jest promocja viziru sami musimy kupić.
 
reklama
witam się wieczorkiem :)

Stynka- to fajnie że udal się pierwszy dzionek w pracy po przerwie ,a Nadia bidulka mała noo! :*
Kamcia- ojj to przykre :( tulam kotek :*

mi cały czas w głowie siedzi ten jutrzejszy fryzjer :-D

racja cicho tu!
dziewczyny co jest? podpisywać listę !
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry