reklama

Maj 2011

reklama
Kamcia, jak zielone wody odejdą to pamiętam ze szkoły rodzenia, że trzeba jechać natychmiast do szpitala.
Tylko chyba mówili o tych nie z żołądka:-D
strach pomyśleć co Ty dzisiaj spałaszowałaś/Może szczawiowa była?;-)
 
Kamcia, jak zielone wody odejdą to pamiętam ze szkoły rodzenia, że trzeba jechać natychmiast do szpitala.
Tylko chyba mówili o tych nie z żołądka:-D
strach pomyśleć co Ty dzisiaj spałaszowałaś/Może szczawiowa była?;-)

hehe no to mnie rozbroiłaś!! haha

no własnie prawie nic nie jadłam..
rano zjdałam kanapeczki z serkiem czosnkowym , później pomidorówkę...
no i jak wróciłam od lekarza kanapkę z wedliną i majonezem..
i miałam sie brać za kolację po uśpieniu Vi...
a tu taki suprise:sorry2:
 
Witam się, u nas ulewa :-( całą noc. Czekam z niecierpliwością na wieści co tam u dziewczyn w szpitalu, żeby tak myślenie o nich pomagało w przystopowaniu akcji to by bylo super bo pewnie każda z nas co chwilkę o nich myśli
 
Witam,
Dzis pierwsze co zrobilam po otworzeniu oka to wejscie na bb z nadzieja na wiesci od styny i mandrzejczuk. A tu nic:-( Mam nadzieje ze wszystko u Was dobrze dziewczyny, trzymam caly czas za was kciuki!!!
Chyba za bardzo sie nakrecam, bo dzis mi sie snilo ze rodze:szok: ale to na szczescie byl porod o czasie tyle tylko ze bylam przerazona i kompletnie nieprzygotowana... Ale na szczescie to sen...
Dzis mam bojowe zadanie bo tesciowa wyprawia w niedziele piecdziesiate urodziny i musze kupic jakis prezent, a nie mam kompletnie pomyslu...
 
Witam się,

aż się boję wchodzić na ten wątek :-(

Styna, mandrzejczuk, hope - trzymam kciuki by wszystko było ok. Niech maluchy cierpliwie czekają na swoją kolej.

Kamcia - mam nadzieję, że wymioty Ci przeszły.

Ja dziś też cała obolała, brzuch mnie pobolewa, ale myślę, że to niezwiązane z ciążą.
Muszę skoczyćdo pracy z L4, jeszcze wyjazd po południu na parę dni. Nie mam na niego siły i ochoty, no i się boję, że coś się stanie:-(
Nie no trzeba odrzucić czarne myśli, bo inaczej zwariować można! :wściekła/y: Torby do szpitala nie pakuję ;-)
 
kurcze styna trzymaj się cieplutko, mam nadzieje, że jednak uda sie zatrzymać maluszka jak najdłużej w brzuszku.
trzymam bardzo mocno kciuki.
a do calej reszty , wy sie nie stresujcie tak bardzo, bo faktycznie za chwile co druga będzie na patologii. spokojnie laseczki
 
Ostatnia edycja:
Witam się i ja:) Może brak wieści to dobry znak:)
U mnie dziś pogoda brzydka więc spacery sobie odpuszczam.

Wiśienka mi się ostatnio śnił poród ale już tylko łożyska dziecka nie widziałam :(
 
reklama
Widzę że od rana tłumy na bb... Pewnie wszystkie pierwsze co zrobiły po przebudzeniu, to odpaliły neta z nadzieją na info, nie ukrywam że ja też...
Ciekawe co tam u dziewczyn, mam nadzieję że wszystko ok.
Może śpią sobie spokojnie i odsypiają całe to zamieszanie...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry