UWAGA UWAGA jesteśmy bezpieczne (tzn. na ile się da) okazało się że skurcze które miałam są to zwykłe skurcze mięśni większość kobiet w ciąży je ma ale raczej atakują nogi i ręce a u mnie zaatakowały brzuch i spowodowały silne skurcze przepowiadające dochodzące na KTG nawet do 60 -70. Jak się nie umiałam doprosić USG to dzisiaj zrobili mi 2 rano takie szybkie aby tylko sprawdzić ułożenie małej, a teraz już takie szczegółowe, no i moja mała nie jest taka mała ma już 2 kg, więc te ich macankowe sprawdzanie się nie sprawdziło. Brzuch się niestety obniżył o 2 cm co powoduje że lepiej mi się oddycha ale za to jeszcze częściej odwiedzam kibelek. Mała jest już główką w kanale rodnym więc na dobrą sprawę jest gotowa do porodu pępowina daleko pływa sobie luźno, ale przy takim ułożeniu też się zdarza przenosić, ale sądzą, że ja to raczej około 37 tygodnia powinnam się wypakować. Jeżeli nic się nie skomplikuje. No i jak nic nie wyskoczy to jutro powinnam iść do domu. Dziękuję za wszystkie kciuki pomogły.