reklama

Maj 2011

styna super wieści... mam nadzieję że jutro wyjdziecie i będziecie spokojnie czekać so bie do końca już ciąży...

oj mała psikusa zrobiła...!

a P haha ale się popisał z tymi pampkami:-D
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny mam problem i nie wiem co zrobić. Mianowicie, moja siostra wychodzi za mąż 4 czerwca i nie wiem czy pójście na wesele w tak krótkim czasie po porodzie ( termin mam na 15 maja ) - jeśli urodzę w terminie oczywiście jest dobrym pomysłem, tym bardziej, że będę bała się zostawić komuś pod opiekę takie maleństwo.. Tym bardziej, że będziemy musieli na ten ślub przebyć 100km, bo tam mieszka cała moja rodzina. Co o tym myślicie?
 
Dziewczyny Mandrzejczuk ma prawdopodobnie coś z nerkami ale jutro się dokładnie okaże co będzie. Ponoć też ma troszkę skróconą szyjkę.Strasznie ją bolą plecy i dostaje jakieś przeciwbólowe. Przesyła Wam pozdrowienia a dla Styny buziaki :)

Jolkaa no masz ciężki orzech do zgryzienia. Ja bym chyba nie pojechała.
 
Ostatnia edycja:
jolka ja mam np do samego szpitala 80 km i też muszę jakoś dojechać
więc myslę że jednorazowy wyjazd w dalsza podróż by nie zaszkodził maleństwu...

jednak jest ta 2 sprawa.. na weselu napewno będzie głośno!!
więc możecie pojechać np i iść do kocioła i ewentulanie na obiad..a późńiej się zmyć do domu..
siostra to zrozumie napewno
a jeśli masz watpliwości to nie jedź
 
Tak wiem, tu nie chodzi o podróż, bo to rzeczywiście nie problem. Tylko, że na wesele jej na pewno nie wezmę, po pierwsze głośno po drugie pełno ludzi i każdy będzie tylko do niej zaglądał itd.. wiecie same jacy są ludzie. Z drugiej strony też nie chce jej zostawiać pod opieką siostry męża bo i tak będę tylko siedziała jak na szpilkach na tym weselu i myślała czy wszystko z nią dobrze. Pomijam już w ogóle fakt, że cały czas będę w okresie połogu. Sama już nie wiem, beznadziejna sprawa.
 
jolka w dacie wesela będziesz wiedziała sama co zrobić.Jak będziesz się czuła, jak będziesz dawała sobie radę z maluchem , teraz chyba możesz jedynie potwierdzić,że się postarasz.A co z tego wyjdzie- okaże się w "praniu".Pewnie imprezę to sobie darujesz, ale wizytę w kościele czy USC zaliczysz bez problemu.
 
Nie byłoby jeszcze źle jak urodzisz w terminie,ale jak urodzisz później np dwa tygodnie później to może być problem. Dlatego ja odpuszczam komunię chrześniaka w maju bo też nie wiem co będzie a mam do przejechania jakieś 150km w jedną stronę.
 
Oj to rzeczywiscie jest nad czym myslec, ale sama zobaczysz jak bedzie z malenstwem, jakie ono bedzie i inne takie. Na sama uroczystosc wartaloby jechac choc wiem, ze to daleko.
Ja z trzy miesiecznym dzieckiem bede jechac prawie 2 tys km do Polski wiec...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry