Tylko, że nasze obawy czy udawanie, że nie ma tematu, nie wpłynie na to co się może wydarzyć :-( Możemy udawać, że problemu nie ma ale to nie prawda, jest, dzieje się wokół nas, może dotknąć każdego. Na to nie da się przygotować ale warto mieć świadomość. Jeszcze rok temu nie miałam pojęcia, że dziecko może zabić jego własna pępowina. Czy łatwiej się żyje z taką wiedzą? Nie. Ale bardziej świadomie.
Jeśli wiemy, że na przejściu dla pieszych na zielonym świetle może nas rozjechać samochód, zawsze będziemy odruchowo się rozglądać. Warto zwiększać swoje szanse i wykorzystać wszystko, co w naszej mocy.
Dlatego właśnie mam w domu detektor tętna. Nie zastąpi lekarza ale pomoże podjąć szybką decyzję o konieczności reakcji.