Dzień dobry o tej porze jakoś dziwnie brzmi, no ale dobry wieczór jeszcze gorzej bo za chwilkę zacznie świtać :-)
Zaczęły mi się bezsenne noce. To już druga. Wczoraj obudziłam sie koło 2 na siku i już nie zasnęłam prawie do 5. Dziś to samo, tylko że dziś nie leżę i sie nie kręcę ale nadrabiam na BB :-) Widziałam poruszony temat bezsennych nocy, więc przyłączam sie do tych, co już im sie zegar nastawił na nocne wstawanie. Tylko, że potem chodzę cały dzień jak śnięta ryba.
mandrzejczuk witaj w domu :-)
U nas pogoda piękna była wczoraj i dziś liczę na powtórkę. Porobiłam pranie, ale jeszcze mi zostało jedno ciemne i chciałam koce poprać i suszyć na dworze.
Moje dziecię wierci się teraz jak wariat, może mu niezbyt wygodnie, bo siedzę troszkę skulona, bo nic nie widzę na klawiaturze (nie chcę zapalać światła, bo M tak smacznie śpi a za godzinę wstaje do pracy).
Ale głodna jestem... A tu jak na złość tylko wafle ryżowe pod ręką i pić się po nich chce jak cholera.
W weekend byliśmy w IKEI, ale nic nie kupiliśmy. W sumie to trochę pojechaliśmy pomarzyć tam, bo okazało się, że jednak będziemy rozbudowywać dom i będziemy mieli dodatkowy salon z aneksem kuchennym :-) Więc się wybraliśmy popatrzeć sobie i troszkę pofantazjować :-) W sumie to już nawet pojawiło sie kilka pomysłów. Teściowie liczą, że na Boże Narodzenie już będzie wszystko skończone i teściowa będzie miała swoją dużą kuchnię na dole, i garderobę. W sumie to powinno zacząć się wszystko mniej więcej w maju, ale to jeszcze nic pewnego bo jeszcze papierki w gminie muszą swoje odleżeć, ale jak tylko ruszy to już ma iść szybko, bo najpierw będą budować na zewnątrz a na końcu wczepią się w dom. I w końcu nie będzie jednego skosu u nas w sypialni i będzie można normalnie ustawić coś w tym pokoju. Teraz mamy meble pod skosami do wysokości 1,4m max i jest masakra bo nie bardzo można po ludzku ustawić w tym pokoju.
Hehe zaraz teść wstaje do pracy, a mi się nawet nie ziewa. Chyba będę odsypiać w dzień.
Odezwę się później :-)
A i jeszcze Wam powiem, że cyknęli nam wczoraj fotkę fotoradarem. Nie wiem ile jechaliśmy, ale jak przyjdzie mandat to powiem :-)