UUUUUU ale mi poranek strzeliłyście :-) Fajne te lizaczki :-)
Bardzo dziękuję za porady dla M, oczywiście nie dał sobie nic zrobić i jak na razie mówi, że jest lepiej po nocy - nie wiem dokładnie bo go nie widziałam rano- ale jeździ samochodem więc coś widzi na to oko. Jak wróci to mu okłady porobię z herbatki jak radziłyście.
Teściowa rzeczywiście od razu weselsza wróciła od lekarza i nawet się ze mnie śmiała o ten szal wełniany. W sumie to był szal taki, co w salonie sobie leżał i najczęściej kota nim przykrywał teść, no ale teraz to już tylko dla kota się nadaje.
Ale mam ochotę na czekoladę, zaraz chyba przekopię cały dom w poszukiwaniu.
A w Dzień dobry TVN będą coś mówić o zapinaniu pasów w ciąży za chwilę. Ciekawe co powiedzą.
Dzisiejszą noc przespałam całą, oczywiście z przerwą na siku, ale zasnęłam po chwili i nawet jak M wstawał do pracy to się nie rozbudziłam jakoś mocno. Pewnie te dwie ostatnie noce tak mnie zmęczyły, że już nie miałam siły na kolejną szaloną noc przed kompem :-) Zobaczymy co będzie dalej.