reklama

Maj 2011

reklama
Witajcie :-)

w końcu jestem, mieliśmy problemy z netem :-( Już nadrobiłam zaległościz wątku głównego między kolejnymi praniami i myciem balkonu. Ile mój ma tam rzeczy :szok: Nic nie ruszałam, umyłam co się dało i sznurki przetarłam. W końcu przy tak pięknej pogodzie można rozwiesić pranie.

Styna, mandrzejczuk, karolqa - cieszę się, że już jesteście w domku, tak trzymać.

Ja dalej biję rekordy nocnego wstawania - po kilka razy :-(

Zazdroszczę Wam, że dzieciaki tak się ruszają, mój jakoś mało. W połączeniu ze starzejącym łożyskiem, to czasem wariuję, a wtedy delikatnie się ruszy i rezygnuję z jazdy do szpitala.
Ostatnio sporo spacerowałam, a mimo to w ciągu tyg.przytyłam 3 kg, czy to normalne?
Dziś muszę pojechać do mego gina, bo na L4 nie wpisał peselu - wkurzyłam się bo już zawiozłam do pracy, a tu znów do pracy trzeba iść ,potem do niego.
Może chociaż uda się między pacjentkami, że serduszka posłucha i mnie uspokoi.
 
Hejka

Melia- cieszę się bardzo bardzo że z teściową wszystko w porządku :tak: ,a i mam nadzieję że oczko męża to też nic poważnego
Karolqa- dobrze że jesteś i że z maluszkiem wszystko dobrze :-)
Alex- piękne zakupy i jeszcze tak długo wyczekiwany mąż w końcu przyjeżdża bardzo się cieszę :-):tak:
Hope - cóż to za avatarek śmieszny :-p;-)

Te buciki może i są wygodne i ortopedyczne ale dlaczego muszą być tak paskudne :sorry2: w ogóle mi się nie podobają a jeszcze ta cena szok!

a te Wasze nocne pogaduchy to widzę bardzo smaczne i sprośne były :-D
 
Hihi no przecież dalej jest na avatarze :-p tylko teraz jej młodsza siostrzyczka, która zapewne ma taką minę jak kopie noc w noc do 4 nad ranem i nie daje mi spać :-D

Karolqa dobrze, że już wróciłaś, nie ma to jak w domu. a malutka całkiem spora i nie taka malutka!
Melia taką dobrą wiadomość koniecznie trzeba opić ;-) Zdrowie jest najważniejsze, reszta to puch.
 
Witam Dziewczyny :happy2:

Jestem po paru dniach nieobecności:happy2: U nas wszystko dobrze ja sama czuję się już lepiej chociaż od paru dni jestem pod denerwowana i jakaś taka nie spokojna... Wczoraj zamówiliśmy materacyk dla Małego, kupiliśmy dwie naklejki naściennie takie z pianki z Kubusiem i Prosiaczkiem. Niestety Tygryska i Kłapołuszka nie było ale będziemy polować;-) Kupiliśmy też proszek do prania dla Małego więc na dniach biorę się za pranie i prasowanie.
Zamówiłam sobie też dzisiaj dwie koszule nocne no i zostało jeszcze parę rzeczy do kupienia i zaczynam pakować torbę do szpitala:happy2:
Wojtuś się niesamowicie rozpycha i bardzo czuje go tam na dolę jak napiera na pęcherz i na cały dół.
Od lekarza dostałam zalecenia brania nospy bo brzuch się napina a w nocy jestem cała obolała.
W piątek mamy usg 3d/4d i pewnie poznamy ostateczną datę porodu ale mam jakieś przeczucie, że Mały wypchnie się wcześniej...

Na dniach też zamawiamy lub kupujemy wózeczek - jeszcze zobaczymy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry