Dzień dobry, co tu takie pustki? Myślałam, że będzie kilka stron do poczytania a tu nawet jednej.
Pochwalę się :-) Mój mąż złota rączka wczoraj pomalował wszystko co było do pomalowania i posprzątał ze mną wszystko. Na dziś zostało mi tylko pownoszenie szpargałów, które powynosiłam z pokoju. Wczoraj nawet M się zapytał kiedy będziemy prać i prasować ciuszki dla Antosia. Wieczorem padłam jak zabita, plecy mnie bolały potwornie i dziś dalej mnie bolą ale dziś już nic nie robię dopóki M nie wróci z pracy.
Macie jakiś pomysł na obiad? W końcu muszę coś zrobić, bo się obijam od tygodnia prawie...
Aha z okiem M już lepiej, chyba po prostu tyle tarł, że zaczęło go boleć ale już jest lepiej. Jest tylko troche wrażliwe na słońce, ale jak on cały dzień dłubał w nim to ja się nie dziwię.