Dobry wieczor, czy raczej dzien dobry, bo u mnie 5:30 rano

od paru dni dzielnie nadrabiam strony, choc tylko na tym temacie + szpitalny (na szczescie nie az tak bogaty!). Odpowiadam w myslach, a jak sponcze, to juz ciezko pisac.
Dzis pierwszy bez pracy, ale dosc bogaty bedzie, bo rano do lekarki, nie do ciazowej, ale tej od progesteronu. Normalnie to tylko mailami sie kontaktujemy, ale pod koniec ciazy, chce zobaczyc swoje pacjentki. A wieczorem dwie godziny zajec-cwiczen pod haslem aktywny porod.
Czytalam o tych niektorych waszych mezach... Wspolczuje

a ze przecztalam na glos mojemu, to prosil, zebym i ja o nim napisala i publicznie pochwalila

co tez czynie

musze przyznac, ze doby maz mi sie trafil! Zwlaszcza ze teraz jeszcze tyle sie dzieje, ze pracuje po godzinach i w weekendy za dwoch. Wtstawiamy dom na sprzedaz i mial sporo roboty, niby takie nic, ale tu cos podrasowac, posprzatac niby posprzatany dom po wynajmujacych. Nazbieralo sie!
Wzystkim potrzebujacym nie dam rady indywidualnie cieplego slowa napisac, bo glupio kogos pominac, ale pamietam o was Majoweczki i modle sie, by wszystko bylo dobrze i z nami i dzieciatkami!
A twoj Kuba, As, bezbledny!