reklama

Maj 2012

reklama
Flaurka - podziwiam wyprawy, ja bym się już nie zdecydowała :eek: i nawet zazdroszczę trochę, bo sama chętnie wybrałabym się z moim pięknym do Krakowa (to tylko 60 km), ale jakoś tak odwagi nie mam... poza tym wszyscy na mnie krzyczą (z lekarzem włącznie), że mam już na "D" siedzieć, a nie 3 tyg. przed porodem bujać się po kraju:confused2::confused2:

Zmotywujcie mnie do zrobienia czegokolwiek, bo póki co zdążyłam aż pranie wstawić :confused2::confused2::confused2: i obijam się na kanapie nadal :confused2::confused2::confused2::confused2:
 
gia - wszystkiego najpiękniejszego dla Gabriela! :-)

196.jpg
 
Witam :-) Wszystkie w dwupakach, sloneczko swieci, czyli dzien sie dobrze zaczal :happy:

Mysiochomis
- mi tez sie zdarza krew na papierze ale to sie da latwo zidentyfikowac. Po pierwsze pojawia sie tylko przy "grubszej" sprawie (nigdy przy siusiu), po drugie zawsze przy tym cos tam (nawet lekko) pobolewa lub swedzi. Po trzecie trzeba sie bacznie przygladac - swiezym kawalkiem papieru przytknac w okreslonym miejscu, sprawdzic skad sie to wzielo. No i po czwarte jak jest tylko na papierze a nie w muszli to to tez przemawia za odbytem.

Ollena - ja tez jestem przeciwna militarnym zabawkom. Juz czuje "wojne" ze swoim, bo cos mowil o czolgu :wściekła/y: "To nic nie znaczy" wciska mi. Nie dam sie przekonac :no: Rycerski miecz czy indianski luk jeszcze o.k. ale czolgom i karabinom mowie nie :no:

Carmella - dobrze, ze jestes. Mam nadzieje, ze Pamka na przekor lekarzom zostanie jeszcze tydzien dluzej, zawsze to troche pewniej :happy: Mnie sie nic nie stalo, kiedy mnie odlaczyli od magnezu, bo magnez mi guzik dawal, wiec u Ciebie tez na dwoje babka wrozyla :-) Ale Ty to sie zahartujesz w tych bolach i skurczach, ze porod Ci nie bedzie straszny :-D

Dziecie mojej kolezanki spalo jak zaczarowane nawet na festynie z orkiestra deta na zywo a mialo wtedy niecale 2msc. Ja mysle, ze w ciagu pierwszego kwartalu i tak jest sie na tyle zmeczonym ze sie unika nadmiaru halasu instynktownie ale w paranoje popadac sie tez nie powinno. Dziecko chowane jak w puchu dopiero moze sie zrobic przewrazliwione i lekliwe w zetknieciu z realnym swiatem :eek:

agasim - moj wredny malzonek nie pozwala mi zdjac obraczki, bo wtedy sam straszy, ze i on zdejmie :-p Kazda kobieta w ciazy przechodzi faze szybkiego tycia - jedna w II, druga w III trymestrze a jeszcze inna tuz przed rozwiazaniem. I jedzenie o dziwo nie ma na to wplywu ;-)
 
Jak ja wam zazdroszcze spacerkow, ja niestety ledwo do samochodu schodze.
Jeden maly slodko spi obok mnie drugi ma dyskoteke. Moze i mi uda sie odespac nocke.
Milego, spokojnego dnia i 100 lat dla solenizantow.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry