Olisia trzymam kciuki! co za duzo to nie zdrowo...co za dlugo tez! ;-)
A ja juz chodzic nie moge, kazdy krok to katorga, krzyz peka. Dzis zaslablam na zakupach, dobrze ze mm i barierka byla obok.
Caly dol mnie boli jakbym rane tam jakas miala. JUtro mam polozna, ale pewnie kuzwa jak zwykle cisnienie, macanko i tyle a ja chce konkretow! Taa konkrety beda w dzien terminu, spotkanie z lekarzem, pierwsze badanie od dolu i wyznaczenie terminu teoretycznego wywolania, eh. Tutaj na wywolanie uzywaja zelu.
Slabo mi znowu, wszystko mi dretwieje.
NO tak inni maja gorzej, juz nie bede nic pisac
A ja juz chodzic nie moge, kazdy krok to katorga, krzyz peka. Dzis zaslablam na zakupach, dobrze ze mm i barierka byla obok.
Caly dol mnie boli jakbym rane tam jakas miala. JUtro mam polozna, ale pewnie kuzwa jak zwykle cisnienie, macanko i tyle a ja chce konkretow! Taa konkrety beda w dzien terminu, spotkanie z lekarzem, pierwsze badanie od dolu i wyznaczenie terminu teoretycznego wywolania, eh. Tutaj na wywolanie uzywaja zelu.
Slabo mi znowu, wszystko mi dretwieje.
NO tak inni maja gorzej, juz nie bede nic pisac
pocieszające to nie jest...
Ja bym zrobiła tak: podziękowała za szczere chęci, ale powiedziała, że wychowaniem swojego dziecka zajmę się osobiście. Ona miała swój czas, wychowała swojego syna, Ty wychowasz swoją córcię. Babcia jest od rozpieszczania, rodzice od wychowania i Wy na pewno dacie sobie radę. Przy dziecku powinna być mama, nie niania ;-)

