reklama

Maj 2012

reklama
Elvie, ale Ci zazdroszczę, trzymam &&& żeby szybko i sprawnie poszło:tak:

Ja też mam na dzisiaj termin ale póki co spokój.
Annte, współczuje przeżyć przy porodzie.
Natalka, super, że już w domku i że maluch zdrowy.

&&& za potrzebujące i do później:)
 
Witam sie z samego rana. Powoli czas dopakowac walizke i pojechac do szpitala. Mam nadzieje ze maz mi pozniej lapka dostarczy bo co ja bede tam robic. :-) Trzymajcie kciuki bede informowac na bierzaco co i jak. Do uslyszenia w krotce, pewnie juz rozpakowana :-)
No kciukasy &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& i buziole


Witajcie:-) U nas nocka minęła w miarę ok, oznak porodowych również brak ale u mnie to jeszcze za wcześnie:-)
Olissia powodzenia oby szybko i bezproblemowo poszło:-)
Joasia również powodzenia w przekręcaniu oby się udało:-)
Dusia, Elvie to Wasz dzień więc do dzieła:-)
Katasza dla Ciebie również kciuki, może mała zechce wyjść dziś skoro miejsce w szpitalu się zwolniło:-)
Mysio jak tam rozkręciło się coś?
Za wszystkie potrzebujące mocne kciuki i oby to co na dziś chcemy się spełniło:-) Miłego i spokojnego dnia dla wszystkich:-)
Dalej nic :/ ale jakieś dziwne śluzy mi wychodzą więc czekam....
Witam i znikam na porodówkę:happy2: Synuś punktualny mi się trafił:biggrin2:
Noc do bani, M. mnie kaszlem do furii doprowadzał aż się na sofę przeniosłam, bo nie mogłam z nim spać.
Od rana mam bóle krzyżowe, za każdym razem gorsze:-( Przy Lenie też tak miałam, więc można uznać, że jestem przygotowana. Wstałam o 7:00, ugotowałam Lence zupkę pomidorową na dwa dni i przed chwilą ją odprowadziłam do klubu oświadczając paniom, że odbierze ją już babcia.
Po powrocie zaliczyłam WC a tam śluz z krwią, więc już na milion procent się zaczęło:tak:
Proszę o kciuki i cierpliwe czekanie na info, bo z Lenką jak mi krwisty czop odszedł przed 4:00 to urodziłam przed 14:00.
Najlepsze jest to, że jeszcze w całkiem innym kierunku miasta musimy do PKO pojechać wniosek kredytowy złożyć:baffled:
Zmykam, bo czasu nie ma, a boleć zaczyna bardziej:baffled:

No to powodzonka i kciukasy &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& i buziol :*************

No Hej :)
Dalej 2w1
Ciągle czuję że mi się rozwarcie robi, mam parcie na kupkę i siku na okrągło, śluz lekko różowawo-łososiowy, skurcze są...
Cholera wie, bo nic mnie nie boli, śmigam jak porąbana... ja już nie wiem...
Także czekam co będzie dalej... Wkurza mnie tylko bo wszyscy panikują że to już, a ja z Ciachem mamy wyrypane po całości i czekamy na pierdzielnięcie :P Daleko na porodówkę nie mam żeby rodzić w drodze. A przecież jak w aucie urodzę to co :P

Dziś dokupiłam parę bodziaków bo uznałam że za mało mam trochę i teraz je przeprałam ręcznie z rozmiarami na 62cm.
Idę zaraz jeszcze do Castoramy zobaczyć farbę bo niby w promocji są...

&&&&&&&&&&&&&&& i Buziol dla Was :********************
 
No to jedynie Elvie ma punktualne dziecko z tych co mają termin na dziś:-) Powodzenia i szybkiego, bezbolesnego porodu:-)
Dla reszty terminowych kciuki żeby jednak się coś ruszyło:-)
Natalka i Annte super że jesteście już w domku i macie się dobrze, oby tak dalej:-)
Mysio a powiedz jak ty czujesz że robi Ci się rozwarcie?Bo powiem szczerze jestem bardzo ciekawa:-)
Czarnula może i u Ciebie bo sportach się coś ruszy:-)
Miłego popołudnia :-)
 
justynamika Po prostu czuję szczypanie w spojeniu łonowym i ucisk dziecka w konkretnym miejscu podczas skurczu. I do tego jakby mi kości miednicy się rozszerzały. Z reszta czuje rozchodzenie się kosteczek jak położę palec na spojeniu od zewnątrz podczas gdy skurcz jest. Lepiej tego nie umiem wytłumaczyć.
To jest ja na razie jedyny ból który odczuwam i może dlatego jest dla mnie wyraźny do lokalizacji.
 
reklama
A ja jak ostatni idiotka wypastowałam panele na klęczkach. Efektu oczywiście brak, poza bólem pleców typowym dla mycia podłogi w tej pozycji. Obiadek się gotuje a ja odpoczywam.Dzisiaj rano z wielkim zdziwieniem zauważyłam, że gdzieś zniknęły obrzęki stóp. Pewnie dlatego, że niemal całą noc przespałam z nogami na poduszkach. Teraz po szaleństwach sprzataniowo- kulinarnych (wyszorowałam przy okazji kuchenkę i piekarnik) lekka opuchlizna powróciła ale naprawdę minimalna.
Teraz czekam aż W. z pracy wróci (ciekawe czy w biedronce będą dzisiaj truskawki?) i idziemy kupić nową baterię do umywalki w łazience bo oczywiście dawno nic się nie zepsuło.

Czarnula życzę rozwoju sytuacji :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry