Witam się i ja! :-)
Staram się podczytywać na bieżąco, choć nie ukrywam że przy dwójce czasem nie starcza czasu na kompa...


Trzeba non stop ogarniać chatę, gotować, prasować i w między czasie obsługiwać klientki...


ehhh..
Najpierw chciałam serdecznie przywitać nowe majowe mamy!!! :-):-):-) miło że grono się powiększa.
I uważajcie bo
bb uzależnia




:-):-)

Popisze chyba trochę tematycznie:
jeśli chodzi o
chrzest to u nas mega problem, bo jesteśmy właśnie po cywilnym! A w świetle kościoła to chyba gorzej niż jak byśmy wcale nie mieli... takie mam wrażenie. Ale najprościej w świecie nie stać mnie na kościelny ślub dlatego go nie biorę! Poza tym jakoś nie utożsamiam się specjalnie z tym tematem.

cóż... planuję chrzest dopiero za rok więc mam trochę czasu...
w temacie
karmienia to
kasiula jeśli cycem to jak najbardziej na żądanie ;-)
u nas też na razie tylko cyc... ale coś mi flaczeją cysie...

oby to nie było koniec karmienia...

kontakt tatuś córeczka idelany! Chyba nawet jak nie potrafię jej tak uspokoić jak robi to D. Przesłodki widok!
po macierzyńskim zarejestruję się w UP i po 3-ech miesiącach będę starała się o dotację na działalność.:-) Jak się uda to D będzie się opiekował dziewczynkami przed i po pracy a ja do salonu ;-) w razie czego kogoś znajdę do malutkiej jak będzie potrzeba

:-)
Generalnie pracować nie przestaję. Przed porodem miałam dość długą bo 3- tygodniową przerwę, ale już 7 dni po porodzie przyjęłam pierwszą klientkę.


Generalnie to wcale nie czułam że urodziłam gdyby nie to że mam namacalne dowody

Wikasik jak dziś Robercik? hehe pamiętam jak dziś, jak mi napisałaś żebym tak nie chwaliła małej, bo może się nagle odwrócić...
Fiore Wszystkiego co najlepsze!!! :-)
Olisiaa widzę że padło na słodkość. I chyba jak najbardziej ok! Ja mojemu doktorkowi zaniosłam butelkę dobrego whyski

jak poszłam na przegląd podwozia, a położna dostała bombonierę dzień po porodzie!
co tam komu jeszcze??? :-):-):-)
Lenutek mi od ok. dwóch tygodni śpi ciągiem od 20-21 do 4 :-) często o tej 4 po cycku próbuje mnie przyświrować że niby już wyspana itd ale nie daję się i śpimy do 6 :-) potem godzinę buszuje i dalej drzemie

w ciągu dnia to różnie ale raczej nie sprawia kłopotów. Wieczorkiem jest troszkę kapryśna ale po kąpieli chwilkę się tulimy i zasypia sama w swoim łóżeczku.

tylko jak zatyczka wypadnie to alarm

Pozdrowionka!!!!