reklama

Maj 2012

reklama
Może przez tę fryzurę, ogólnie zawsze miałam włosy najdłuższe do ramion, ale nie dawałam rady nerwowo, poza tym nie wyglądam najlepiej w takiej fryzurze, a na tym zdjęciu to fryzura ślubna, a długość włosów nawet nie do ramion, sprytnie mnie fryzjerka uczesała, wszyscy myśleli, że mam doczepione włosy.
Ja najlepiej się czuję w krótkich, a kolor to kwestia przyzwyczajenia.
 
któraś cos pisała o nadaktywnym dzieciu po 20?? Mój dalej u mnie na kolanach i nijak mu do spania... A ja dziś wyjątkowo wcześniej się chciałam położyć, taaa :-p

jh ffffbvc g. mmmmmmmmmmmmmnnnnnnvgm j 7xccccccmmmmmnn

(to chyba w wolnym tłumaczeniu z gabrysiowego oznacza: buziaki dla forumowych ciotek ;-))
 
Annte - sliczna dziewczyna jestes, w każdej gamie kolorystycznej:)

Ja latami (jakies 8 lat) bylam blondi - w końcu rozjaśniacz tak mi zeżarł włosy, że wyglądałam jak słomiana miotła. Polecialam do fryzjera i zafarbowalam sie na brąz, czyli naturalny kolor moj i od 5 lat moje wlosy nawet szamponu koloryzujacego nie znaja, blond sloma odrosla i zostala scieta i mam w koncu ludzkie wlosy. Moj ex maz nie odzywal sie do mnie dwa dni po tym jak sie farbnelam na swoj naturalny kolor - ot - wolal blond, moze dlatego sie ze mna rozwiodł?:))

Na pierwszym - piekne żólte blond pasemka;)

Na drugim - po powrocie od fryzjera gdy przywrocilam sobie inteligencje - blond wciaz przeswituje

Na trzecim - teraz, wychodowane przez ciaze, nieskalane farba moje wlasne wlosy:)
 

Załączniki

  • Swinoujscie_2002_114.jpg
    Swinoujscie_2002_114.jpg
    30,6 KB · Wyświetleń: 82
  • IMG_0187.jpg
    IMG_0187.jpg
    23,9 KB · Wyświetleń: 83
  • IMG_2374.jpg
    IMG_2374.jpg
    26,3 KB · Wyświetleń: 84
No, wreszcie go uśpiłam.
Oj ja fanką blondu na mojej głowie nie jestem. Miałam raz przez kilka dni, musiałam rozjaśnić przed nałożeniem czerwieni. Wyglądałam paskudnie! (Chociaż mój ówczesny kilka godzin nie zauważył tego blondu..) Za to czerwień miałam cudowną, taką czerwoną czerwoną :-)
 
reklama
Witam się i tutaj.
Nocka cudowna- 2 karmienia i lulu. Mamusia wyspana a to najważniejsze.
nie pamiętaj już która (przepraszam :zawstydzona/y:) coś o opryszczce na wardze wspominała- ogłaszam więc, że to zaraźliwe nawet przez monitor (chociaż go nie lizałam ani się nie całowałam) :-D

Piszecie o farbowaniu włosów- ja przyznam szczerze, że jestem na to zbyt leniwa. Jak myślę o przymusie farbowania odrostów i innych takich to ja dziękuję. Już wolę swój naturalny kolor. W swoim życiu kilka razy używałam szamponetki i to było coś dla mnie- kolor był fajny (ciemna wiśnia) a jak się spierał to na włosach zostawał rudawy odcień, co też mi odpowiadało. Ale ostatni raz włosy farbowałam w liceum. Jedyne szaleństwo na jakie się kiedyś zdecydowałam to trwała ale to też jednorazowy wybryk właśnie z lenistwa- za długie miałam włosy i się prostowały pod swoim ciężarem a mi się nie chciało dzień w dzień tego układać.

No tyle na razie- idę na śniadanko a potem zobaczymy jak się dzień potoczy. W każdym razie miłego życzę
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry