dusia80
Fanka BB :)
Witajcie,
nasza wczorajsza nocka była najgorsza jaką nam Ola zafundowała przez te pół roczku, od pierwszej do rana co po chwile się budziła, może to zęby??? Mam nadzieję, że dzisiaj nie będzie powtórki.
Katasza, ja też jutro idę do pracy ustalać szczegóły powrotu. Miała,m dziś pójść ale przyjechali teście i już tam nie dotarłam.
Flaurka chyba się ostro do poniedziałkowego powrotu do pracy szykuje, bo coś jakby mniej jej postów (lubieę je czytać
)
Pieszczoszka, co do spacerówki, to nie pomogę, my jeszcze w gondolce.
Żaneta, ja myślałam, że Ci Twoi dziadkowie to przynajmniej z 8o lat mają, że się tak zachowują (bez urazy dla starszych w tym mojej 81 letniej babci - Kobieta Anioł, na pomoc której mogę zawsze liczyć)
Co do odp. na posty, ja może też nieregularnie odp. ale myślami zawsze z Wami i każdej dobrze życzę
W niedzielę idziemy na 45 lecie ślubu teściów i zupełnie nie mam w co się ubrać
Zaraz mąż wróci z pracy więc zmykam, dobrej nocy
nasza wczorajsza nocka była najgorsza jaką nam Ola zafundowała przez te pół roczku, od pierwszej do rana co po chwile się budziła, może to zęby??? Mam nadzieję, że dzisiaj nie będzie powtórki.
Katasza, ja też jutro idę do pracy ustalać szczegóły powrotu. Miała,m dziś pójść ale przyjechali teście i już tam nie dotarłam.
Flaurka chyba się ostro do poniedziałkowego powrotu do pracy szykuje, bo coś jakby mniej jej postów (lubieę je czytać
)Pieszczoszka, co do spacerówki, to nie pomogę, my jeszcze w gondolce.
Żaneta, ja myślałam, że Ci Twoi dziadkowie to przynajmniej z 8o lat mają, że się tak zachowują (bez urazy dla starszych w tym mojej 81 letniej babci - Kobieta Anioł, na pomoc której mogę zawsze liczyć)
Co do odp. na posty, ja może też nieregularnie odp. ale myślami zawsze z Wami i każdej dobrze życzę
W niedzielę idziemy na 45 lecie ślubu teściów i zupełnie nie mam w co się ubrać

Zaraz mąż wróci z pracy więc zmykam, dobrej nocy



że ja tego wcześniej nie widziałam! nigdy bym się tu nie wprowadziła! na samym początku wyszło tak przy okazji - dziadek był w szpitalu, a ja pomagałam babci mieszkając u niej i tak zostało, doszedł tylko Misiek, no i wyrwałam się z syfu - mieszaniu z matką, tylko, że wpadłam do jeszcze gorszego:/