reklama

Maj 2012

reklama
Sałatka już zrobiona i właśnie się nią zajadam:)

suzi ta klinika mieści się w centrum (zaraz przy cmentarzu), niedaleko od mojego miejsca zamieszkania. Miałam okazję tam mieć praktyki, ale to dosłownie tylko kilka godzin, więc też za bardzo nie znam jego polityki. Pisałaś ostatnio o długim okresie oczekiwania - a ciężarne nie mają pierwszeństwa?
 
Witam , ja na momencik tylko sie zameldowac:tak: Wczoraj moj G zaniemogl, wymiotowal, bolala Go glowa i zoladek:-( No a wieczorem ja do niego dolaczylam:baffled: Tzn tylko z bolem zoladka i rozwolnieniem chyba nas corka zarazila:baffled: Cala noc chwile przespalam a potem sie przekrecalam na boki, teraz troche odespalam ale jeszcze czuje sie zmeczona:-(Wiec wybaczcie odezwe sie jutro:tak:
dorka zdrówka życzę i wracaj do nas.:tak:

młody z jjelitówka zbliża się do finiszu. Byłam dzis u lekarza, w sumie już iepotrzebnie ale dopiero na dziś udalo mi się dostac, bo wczora jak gorączkowąl to nie było miejsc. Jak zwykle opóxnienie prawie godzine. Ja przygotowana zabrałam: zabawki, książeczi, picia, bułeczki itp is poko, chłopaki co prawda dokazywali, bo właścieiw zdrawi (a Kuba to wogóle byl tam tylko dlatego, ze nie miałąm go z kim zostawic) ale nie jęczeli, co chcieli to dostali a inne dzieci, no normalnie bylo mi ich szkoda, bo tak dzieciak z goraczką a mam picia nie ma, popatrzyli ze moi jedza to tez zglodnieli, matki sie tlumaczyly ze tekie chore jest nic w domu nie chcialy itd i kurna mysle sobie jak te matki wychodza wogole (ale torebke i szminke zbarały) efakt byl taki, ze zabawkami rzecz jasna cąła poczekalnia sie bawiła ale i bulki rozdałam, bo przeciez jak - moje jedza a inne sie beda z glodu oblizywac? Ja rozumiem czegos zapomniec, bo sma aciagle o czyms zapominam (dzis np pampka na zmiane) ale zeby nic nie wziac i oczykiwac ze dzieciak marudził nie bedzie? :eek: ehh

póxniej do pracy popedziłam, niby zdać klasę ale kurcze laska fajna owszem(na zastepstwo) ale zagubiona, bede misiała niestety tam czesciej bywac i na zebanie mam przyjsc brrrr w sumie nie wiem po co, bo ja nic tym rodzicom do powiedzenia nie mam

a tak poza tym to padnieta jestem od rana, jakies cisnienie nie takie czy co

suzi to ci ładnie maluch rośnie, ciekawe jak bedzie póxniej
kilolek no tak to jest z rodzicami.
Powiem Ci ,że ja swojemu to jedzenia nie zabierałam ,ale picia to mogłam brać hektolitry :szok::szok::szok:
Kuba taki jadak,że jak po 3 dniach go zapytasz czy jest głodny to Ci odpowiedz.
Gdybym był głodny to bym Ci powiedział.:-D:-D:-D
No teraz jak mu dam to zje ,ale sam się nie upomni nadal.:no:

U mnie oki.
Dostałam się na kompa ,bo młody odszedł i bajkę w TV ogląda ,ale pewnie zaraz wróci ,bo już krzyczy
Mamo masz jeszcze 15 minut ,bo krzyżówka genetyczna w laboratorium się wylęga :szok::szok::szok::szok::-D:-D:-D:-D
Kuba jest opętany grą na NK planeta potworów :eek::eek::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
 
Sałatka już zrobiona i właśnie się nią zajadam:)

suzi ta klinika mieści się w centrum (zaraz przy cmentarzu), niedaleko od mojego miejsca zamieszkania. Miałam okazję tam mieć praktyki, ale to dosłownie tylko kilka godzin, więc też za bardzo nie znam jego polityki. Pisałaś ostatnio o długim okresie oczekiwania - a ciężarne nie mają pierwszeństwa?
Dila zielonego pojecia nie mam jak to jest. w poniedzialek tam mam byc 9-11 i dowiem sie co i jak;-)
Dam znac:*
 
dorka zdrówka życzę i wracaj do nas.:tak:


kilolek no tak to jest z rodzicami.
Powiem Ci ,że ja swojemu to jedzenia nie zabierałam ,ale picia to mogłam brać hektolitry :szok::szok::szok:
Kuba taki jadak,że jak po 3 dniach go zapytasz czy jest głodny to Ci odpowiedz.
Gdybym był głodny to bym Ci powiedział.:-D:-D:-D
No teraz jak mu dam to zje ,ale sam się nie upomni nadal.:no:

U mnie oki.
Dostałam się na kompa ,bo młody odszedł i bajkę w TV ogląda ,ale pewnie zaraz wróci ,bo już krzyczy
Mamo masz jeszcze 15 minut ,bo krzyżówka genetyczna w laboratorium się wylęga :szok::szok::szok::szok::-D:-D:-D:-D
Kuba jest opętany grą na NK planeta potworów :eek::eek::rofl2::rofl2::rofl2::rofl2:
:-D:-D:-D:-D moja pierwsza myśl - co za umysł!! w 3 klasie takie badania! hahahaha :-D:-D
 
Good-morning!
Wyspalam sie dzis,wiec humorek troche lepszy.Corcia z nami spala od 4 w lozku do 7,bo pielucha przeciekla i trzeba bylo przebierac i tak juz zostala(po raz pierwszy w naszym domu w naszym lozku,nie licze wakacji i podrozy do Polski,kiedy mogla spac tylko z nami).Nie moglabym z nia spac tak na dluzsza mete :sorry:
Snil mi sie porod cc(widzialam go z boku,ale na stole op,bylam ja),zapytalam sie lekarza czy to "boy or girl?" i odpowiedzial,ze dziewczynka i pokazal,ale potem zmieniajac pieluche widzialam co innego:eek: Chociaz ostatnio sni mi sie,ze jestem daleko od domu i mowie,ze czekaja na mnie w domu dwie coreczki-do przymuszenia lekarza do podjerzenia plci w 3d jeszcze 6dni,a do usg morfologicznego(polowkowego) miesiac-Jak sie pogodzilam z mysla,ze tylko zdrowe dziecko da nam szczescie,a nie jego plec,to zaczelam miec takie sny co noc :tak:
Pojawie sie pozniej,ale dzis musze sie zajac ostatnimi przygotowaniami(istruowaniem S) do jutrzejszego przyjazdu Mamy.
Milego dnia!
 
a mi się dzisiaj sniło, ze mi sie wampiry do ona dobijjają. Przez ciebie fiore :-) tak mnie wczoraj tym edwardem natchnełaś, że się wzieam po raz kolejny za zmierzch, no i mam, nocka średnio przespana :-D ale to pierwszy raz tak mi się zdażylo, ze by mi się po tej książce koszmary sniły
 
Dzień dobry Sobotnie !
Mnie na początku sniły się sny o płci teraz jakoś nie , choć czytam i oglodam ciągle o porodach mam jakąś manie , nie mogę się doczekać wogóle się nie boje :cool: może mi to przyjdzie podobno przy drugim kobiety bardziej się boją a ja jakoś nie , jak wy dziewczyny które rodzą po raz kolejny jest strach ?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry