reklama

Maj 2012

reklama
dużo dużo zdrówka dla wszystkich choróbek! i witam nową majówkę:)

u mnie dziś humorek super po wczorajszej wizycie:) upiekłam murzynka, gotuje mi się rosołek i teraz sobie usiadłam w końcu żeby poleniuchować:) w weekend jedziemy kupić świąteczne prezenty żeby mieć to już z głowy.Co do spania to ja zawsze byłam śpiochem i w ciąży się to nie zmieniło:-p z regóły kładę się spać między 24-2 w nocy a jak budzik zadzwoni np o 11 to ja jeszcze nie przytomna:-p zawsze lubiłam siedzieć do późna i nigdy nie lubiłam wcześnie wstawać.
 
Ostatnia edycja:
Zazdroszcze Wam dziewczyny spania bo ja w tej ciazy to nie bardzo moge spac:baffled: W tygodniu musze wstawac ok 7 zeby corke zaprowadzic do przedszkola,a wekeend jakos nie moge spac:no: Ja jestem z tych co uwielbiaja spac, przed ciaza chodzilam spak ok polnocy teraz zadko mi sie to zdarza, juz po 22 spie jak dziecko:-D
czarnula dobrze ze Twoim synkiem juz lepiej:tak: Zdrowia zycze dla Ciebie:tak:
pieszczoszka zdrowka i dla Ciebie:tak:
Martusia ja za prezenty zabieram sie w przyszlym tygodniu:tak:
 
dzis duzo nie popisze bo tragicznie sie czuje...wymiotuje tak jak na poczatku ciazy :baffled:
Jak juz zwrocilam wszystko zachciało mi sie frytek których mi nikt nie chce zrobic:wściekła/y:
Moja mama tak sie cieszy teraz ,ze bedzie babcią,że ciagle wyciaga ubranka małe z szafy ..układa je :)
Dzis poszła na miasto (niby tylko do banku) Po godzinie zadzwoniła,że jest w sklepie z ciuszkami dla dzieci hehe:-D
 
Piszczoszka zycze lepszego samopoczucia i reszcie kobietek rowniez.
Wiem co dostanie w prezencie coreczka na Swieta-lozeczko "dla doroslych" z Ikea(rozsuwane),bo dzis wyszla ze swojego +10lat dla mnie i pierwsze siwe wlosy :baffled: Trafila na dywan i nic jej nie jest-zreszta to kot jest,wiec jej wygibasy i szczesliwe ladowania mnie nie dziwia.
Ja znikam,bo niebawem bedziemy jedli.Odezwe sie jakos jutro,albo pozniej.Buziaki!
 
A mnie męczy zgaga i to dziennie , pomaga tylko mleko którego nie lubię no ale cóż muszę polubić :baffled:
Co do spania to ja też jestem spioch , choć w tygodniu muszę też wstawać o 7 żeby małego do przedszkola zaprowadzić,kiedyś siedzialam do 24 -1 w nocy, a teraz już o 22 ledwo patrzę na oczy , choć w pierwszej ciąży to bym spała ciagle , wszedzie a teraz jakoś w ciagu dnia nawet o spaniu nie pomyśle.
pieszczoszka współczuję wymiotów myślałam ,że to już za nami :confused:
Kurcze ale zazdroszcze wam dziewczyny , które znacie już płeć , dziś bylam w lumpexie i było tyle fajnych malutkich sukieneczek, ale nie moglam kupić jeszcze :zawstydzona/y:nawet przeczucia nie mam :sorry2:
 
Dziewczynki jest ktoś u nas ,kto ma zółwia lądowego lub zna kogoś kto się zna na tych gadach?
Mój żółw miał wypadek,pękł mu karapaks i potrzebuję porady...
Szkoda mi biedaczka .:sorry2::sorry2::sorry2:
 
Ja tylko na chwilkę przyszłam się przywitać..jestem padnięta-6 godzin na uczelni siedzenia..jutro będzie gorzej - aż 12, ale na bank tyle nie wysiedzę..brzuch na szczęście nie twardnieje, bardziej boli mnie tyłek od tych twardych krzeseł..szkoda mi nie iść, bo mam jutro zaliczenia a tylko 3 - łącznie z jutrzejszym zjazdem mi zostały i skończę tę podyplomówkę. Więc oby do lutego ;)
Buziaki!
 
agusha już niedługo, dasz radę

fiore wspólczuję strachu

Patina ja musze choćby 20 minut się zdrzemnąć w ciagu dnia, bo inaczej jestem zupelnie nieprzytomna.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry