• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Dzień dobry z rana:) Wpadłam się przywitać bo wczoraj do późna byłam na wyjeździe. U mnie ok, choć mogłoby być lepiej - często łapią mnie doły - z Mateuszem w ciąży tak nie miałam.
Jutro idziemy na rodzinną imprezkę - 80 urodziny mojej kochanej babci:)
Tymczasem zmykam zrobić jakieś zakupy:)
Witam nową Majóweczkę - chyba jeszcze nie miałyśmy okazji się poznać :-)
 
reklama
Agushka powodzenie na dzisiejszych zajeciach i miekszych krzesel ;-)
Spiochy ja dopiero niedawno zaczelam sypiac dluzej w nocy(bo V jeszcze pare msc temu przez sen wolala pic),ale spie tak od 22-23 do 5-7rano,wiec wystarczajaco.W dzien juz nie spie wogole,ale wczesniej spalam 1-2h,jak mala szla w letarg popoludniowy.
As
przykro mi,nie umiem pomoc :-(

Ja dzis zle zaczelam dzien.S sie zapomnial o szkoleniu i wybiegl praktycznie z domu,wroci poznym popoludniem :-(A wieczorem przyjda znajomi i mial przyrzadzic kolacje i tiramisu i zajac sie porzadkami,a teraz dupa,zostalam sama,bo Mama w porzadkach mi pomoze-a raczej zrobi wszystko,ale reszty nie przyrzadzi tak jak moj Maz.Mial tez jechac odebrac zamowione prezenty,bo jutro mamy spotkanie z "wloska rodzina adoptowana",a skoro go nie ma to i to poszlo.Oj nie dobrze dzis sie dzien zaczal,ale moze jego kontynuacja bedzie lepsza ;-)
 
Witam sie i ja :)
U nas ok,już się powoli ogarnełam po urlopie.Jeszcze tylko porzadki mnie dziś czekają,pewnie ze 2 pralki prania jeszcze będą,zakupy i luzik. Witam nową mamusie!
Miłego dnia.
 
AHAHAHA!!! :-D Dzien bedzie lepszy na 100% wlasnie moja kochana coreczka powiedziala obejmujac mnie i dajac buziaka-"ti voio bene"(ti voglio bene-kocham cie!) po raz pierwszy.Jeszcze duzo nie mowi zdan,ale to chyba bylo najslodsze i najpiekniejsze jakie moglam otrzymac po codziennym "ciao bella"-czesc piekna :-):-):-)
 
Fiore - to faktycznie cudowne:) dla takich chwil można by wymiotować 9miesięcy i nie spać pełnej nocy przez rok:) ja najbardziej lubię jak Barti mówi do mnie "hochanie" - takie jego kochanie:) wyznania miłości są oczywiście na porządku dziennym, gorzej jak tatuś powie mamusi, że ją kocha, wtedy wrzask i lanie taty "mamusia jest moja!".

i martwi mnie ostatnio nastawienie mojego syna na rodzeństwo.. ludzie pytają go, czy chciałby siostrę, czy braciszka, a on odpowiada z poważną miną, że... mamusie.. nastawiamy go jak możemy, lubi oglądać rzeczy dla dzidziusia w sklepach i wie już jakie swoje stare grzechotki podaruje Maluszkowi, nie może się doczekać spacerów (bo on "będzie woził dzidziusia w wózeczku i go lulał"), ale ma chwile kiedy mówi, że "wyrzuci dzidziusia przez okno". aż mnie to paraliżuje, na szczęście zdarza się coraz rzadziej (tatuś zamyka się z nim w pokoju i rozmawia, ewidentnie to pomaga).

świąteczne porządki... w moim domu nie ma czegoś takiego:) nie robimy nic ponad to, co zwykle. chłopcy przemeblowali pokój Bartiego, więc jest błyszczący, w salonie odkurzanie i ścieranie kurzy, w sypialni jest tylko garderoba i łóżko.. w kuchni sprzątamy na bieżąco, w łazience też, więc jestem spokojna;) gorzej z gotowaniem:) tego będzie duuużo, bo wigilia w tym roku z moją rodziną u nas. prezenty.. tylko dla syna i męża (jakoś w mojej rodzinie prezenty dostają tylko dzieci, a tych już brak).

I.. właśnie wracam do siebie po osłabieniu i szpitalu, zaczynam czuć się jak człowiek (nie jak duch). Maluszek daje mi codziennie do wiwatu.. około 23.00.... fika koziołki i kopie jakby chciał wyskoczyć:)

miłego dnia Kochane:*
 
Dzien dobry z rana jestem nowa forumowiczka:) bede probowac ustawic suwaczek nie wiem czy mi sie uda ;-) no chyba ze mi pomozecie :tak:
Witaj na forum Anetko.

kurcze mam gorączke ;( wiedziałam ,że mnie coś dopadnie....:baffled: na dodatek wymioty wrociły:-(a juz myslałam,że mam to za sobą
Też te choróbska muszą się do nas przyplątywać wtedy, gdy nie trzeba:baffled: Zdrówka życzę!
Wczoraj był za mna bardzo energiczny dzień, dziś szykuję sie podobny. Lecę na zakupy, a potem na imieniny.
 
reklama
witajcie wieczorowo
Wypompowana jestem. Pół dnia spędziłam w CH i praktycznie nic nie kupilam. Nie znoszę, wrecz nienawidzę galerii handlowych ale mieszkam w takiej mieścinie, ze przynajmniej ten raz do roku nie mam wyjścia. Tyle, ze wyszło na to, ze sie ułaziłam a i tak teraz siedzę na allegro i próbuję kupić wszystko to co mialam w Ch nabyć :baffled: bez sensu
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry