reklama

Maj 2012

kiedy w poprzedniej ciąży wykryto u mnie lekką nietolerancję glukozy dowiedziałam sie ze w momencie gdy cukier jest zbyt wysoki to dzieciatko dostaje mniejsza ilosc tlenu, a to moze zakonczyc sie tragicznie...oczywiscie przy odpowiedniej diecie maluszki sa bezpieczne, tak wiec doradzalabym jednak wykonac test obciążenia glukozą. to niezmiernie wazne!
 
reklama
As - ja uzyskałabym unieważnienie małżeństwa bez problemu - dzieci nie było, były mąż nie praktykował - ślub kościelny był "dla mnie". Mój partner ma dziecko - on tego nie uzyska. Poza tym - ja w głowie mam już to ułożone, pogodziłam się z myślą, że będę poza wspólnotą już dawno, wiem, ze żadna "zgoda" na uznanie małżeństwa niebyłym tego w mojej głowie nie zmieni - in fact, wydaje mi się to obłudą ze strony Kościoła, że pewne śluby można unieważnić - chyba w głowie każdy i tak wie, że to fikcja...

Co więcej - mam wrażenie, że teraz kwestia wiary jest dla mnie bardziej nawet dostrzegana niż kiedyś - kiedyś to było takie mimochodem i po prostu - teraz boli. A jak mam zostać potępiona za tą radość, którą daje mi miłość i to dzieciątko, które niedługo się pojawi to zrobiłabym to bez wahania raz jeszcze.

Dziekuję Ci za te dobre słowa - ale życie zyciem a wiara wiarą... Raczej powiedziałabym: życie życiem a kościół kościołem.



Patina - teraz już z każdym plamieniem powinnaś się do lekarza zgłaszać - nie chcę Cię straszyć, ale nasz etap ciązy jest już taki, że dzieci się mogą na świat pchać przed czasem.
Wiesz napiszę jeszcze raz
Zycie życiem ,a wiara wiarą .
To nie kwestia kościoła .:no::no:
Tak żyjąc jak żyjecie łamiecie po prostu przykazania Boże :sorry2::sorry2:
VI -nie cudzołóż ,IX nie pożądaj żony bliźniego swego.
A to opoka naszej wiary,a nie widzimisię ustanowione prze kościół czy księży ,którzy ględzą nudne kazania.:sorry2:
Sam Bóg tak powiedział do Mojżesza .
Prywatnie ja nic do tego nie mam ,bo to Wasza tylko sprawa ,natomiast z punktu widzenia katolicyzmu tak to wygląda .
Przepraszam ,że tak piszę ,choć się z tym nie zgadzam w 100 % ,ale tak jest .
Żyjąc w ciągłym ciężkim grzechu , łamiąc przykazania Boże w świetle wiary i nauki kościoła nie jesteście dobrymi przykładami życia w jedności z Bogiem .
Takie jest stanowisko kościoła -nie moje ...

Podejrzewam ,że gdybym była w podobnej sytuacji na pewno zrobiłabym tak samo ,bo trudno skazać się na dozgonny celibat z powodu innej osoby. Nie potrafiłabym żyć na tym świecie samotnie .:no::no:
Pomimo głębokiej wiary na pewno bym wybrała własne dobro i szczeście z inną osobą ,która zapewniłaby mi bezpieczeństwo , spokój i ciepło ogniska domowego.



na szczescie zeby byc rodzina to nie kazdy potrzebuje papierka z kosciola, i bez tego mozna zyc.
Czarnula ja się z Tobą zgadzam ,ale w kwestii katolika praktyka sprawa wygląda jak powyżej napisałam .
Najważniejsze ,że jest się szczęśliwym ,ale za to szczeście czasami trzeba po prostu w jakiś sposób zapłacić ...
Każdy popełnia błędy i raz idzie je naprawić bez konsekwencji ,a raz trzeba ponieść tego konsekwencje .
Dla mnie ten papierek z kościoła to nie tylko papierek ,ale coś wyjątkowego .
To dostąpienie w jakiś sposób łaski ,błogosławieństwa Bożego.

Ja wiem ,że inni mają inny pogląd ,bo mają do tego prawo .
Każdy zrobi jak chce i mi nic do tego.
Znam wiele związków ,którzy są szczęśliwi bez żadnych sakramentów i dobrze im z tym .I tak ma być .
Ważne ,że są szczęśliwi .


Dla niektórych nie jest to tylko papierek z kościoła...
Flaurka będzie dobrze, zresztą już jest a każdy ma swoją drogę do przejścia;-)dobrze, że założyliście rodzinę i jesteś tu z nami. Fajnie, że córeczka partnera tak bardzo się cieszy, mojej szwagierki córka ma 3,5 roku i zachowuje się tak samo ostatnio ustalałyśmy kto będzie karmił Franka, bo ona chce karmić małego od początku:-D
As jesteś naprawdę niezastąpiona. Uwielbiam Twoje fachowe opinie:tak:
Mój mąż zdał dziś egzamin i bardzo się cieszę, że juz ma coś z głowy :) Pewnie dziś ruszy trochę z remontem dzięki temu :tak: Bardzo się cieszę a niby taka pierdoła.
Gratuluję..

Witam majóweczki. Ale się od rana rozpisałyście. Ja już po wizycie i wszystko w porządeczku. Teraz nie mam czasu ale wieczorem może coś jeszcze naskrobie:)
Super ,że wszystko jest oki


hej dziewczyny:) zgłasza się kolejna majowa mama:)
ja spodziewam się chłopca,ale to jeszcze nic pewnego bo to mały złosnik i zawsze obraca sie nie tak jak trzeba na badaniach usg:) obecnie jestem w 26 tyg,ciąży :)
pozdrawiam majóweczki
Witaj ;-)

kiedy w poprzedniej ciąży wykryto u mnie lekką nietolerancję glukozy dowiedziałam sie ze w momencie gdy cukier jest zbyt wysoki to dzieciatko dostaje mniejsza ilosc tlenu, a to moze zakonczyc sie tragicznie...oczywiscie przy odpowiedniej diecie maluszki sa bezpieczne, tak wiec doradzalabym jednak wykonac test obciążenia glukozą. to niezmiernie wazne!
Tak to prawda dzieci rodzą się również niedotlenione z tego powodu .
Jak ja leżałam w szpitalu przywieźli matkę już można powiedzieć w ostatniej fazie porodu ,nie wiedziała nic o swojej cukrzycy ,a dziecko urodziło się dosłownie w śpiączce cukrzycowej.:baffled::baffled:
Nie wiem jak to możliwe ,ale tak było.
Wszystkie byłyśmy zszokowane:sorry2::sorry2:
Tu więcej na temat cukrzycy i powikłań.
http://www.przychodnia.pl/cukrzyca/index44.php3?s=3&d=1&t=44
 
Ja na temat koscioła nie mam za duzo do powiedzenia .
Ślub kościelny wziełam po 2 latach od cywilnego , gdyż czulismy taką potrzebę , czegoś nam brakowała, a nie jestesmy jakoś specjalnie praktykujący. Nie rozumiem jak ktoś nie chce wziążć ślubu bo nie czuję takiej potrzeby, czyli nie wierzy do końca , to po co chrzest ???

Ja poleżałam i jest ok , to znaczy po tych rannych kilku kropkach na wkładce nic więcej się nie dzieje ,wiec nie dzwonilam , jutro i tak mam wizytę umówiona to postanowiłam ,że nie będe panikować,

Co do badania glukozy niewim czy już pisałam ,ale nie mam znajomej który by nie robiła tego badania.
 
W lutym mam wizytę kolejną, muszę się dopytać o to badanie... Miałam co prawda robioną glukozę, ale nie test obciążenia :confused: no nic, będę musiała przycisnąć pana doktora :-) dzisiejszy dzień najchętniej cały bym przespała... dopiero wzięłam się za obiad, M. późno dziś wraca, a mnie nie chciało się gotować dla samej siebie, a później odgrzewać... przekimałam porę obiadową i zjemy razem :)
 
witam nową mamusię :-) co do testu obciążenia glukozą ja bym zrobiła mimo że lekarz nie zalecił ja tez to mam w obowiązkowych. Za to ostatnio się zdziwiłam bo lekarz nie kazał zrobić ponownego testu na toxo choć z tego co wiem to powinnam niebawem zrobić miałam tylko w pierwszym trymestrze ale chyba i tak zrobię na wszelki. Ja wychodze z założenia że lepiej zrobić badanie nawet jezeli jest tylko zalecane a miec pewnośc ze wszytsko jest ok nie wiem ile kosztuje ono prywatnie ale może poproś dzina o skierowanie na nfz napewno wypisze.co do koscioła to ja powiem jedno dla mnie chore jest to jeżeli komuś nie wyjdzie w małżeństwie to ma przekreślone całe życie moja kuzynka co prawda uzyskała unieważnienie małżeństwa ale sporo czasu spędziła na pisaniu do różnych osób. Bóg chyba nie chciał abyśmy cierpieli a raczej byli szczęśliwi.
 
Poczytalam Was potocznie,przepraszam nie nadazam i nie daje calkowicie rady czytac i podczytywac :zawstydzona/y: Pc wlaczam 1-2x dzienne na pare minut...Patina jestem ciekawa co u Ciebie.
Pieszczoszka to nic osobistego Kochana,napisze co mysle...martwilas sie ze nie czujesz dzieciatka,ze dzieje sie to i tamto,a tutaj podwazasz waznosc badania krzywej glukozy.Posluchaj doswiadczonych i doswiadczajacych sie mam,my "glupot" nie piszemy Slonce to badanie jest bardzo,ale to bardzo wazne.
Kochane zycze Wam spokojnej nocy.Ja polegam,bo nie dosc ze dzien bardzo dlugi,to jeszcze pelen niemilych wiadomosci i zdarzen...Dobranoc!
 
reklama
Witam nową Mamusię:-)

Weszłam tu przeczytać, co u Patiny, ale wieści brak..

Zmykam,bo u mnie początek katalogu to bardzo gorący okres, pół godziny temu skończyłam konferencję, wykąpałam już i położyłam spać małą, więc zabieram się do pakowania katalogów do wysyłki, a w tle Lisa słucham:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry