reklama

Maj 2012

co do rozstepow to ja nie mam ani jednego narazie, smaruje sie 2 razy dziennie mustela, ale wiem ze to nie znaczy ze juz ich nie bede miala... zgadzam sie z As, ze to wszystko od skory i sklonnosci zalezy. z tego co wiem to moga wyjsc nawet kilka dni przed porodem lub wlasnie po. mojej kolezance w ostatnich tygodniach sie pojawily i to takie ogromne a przez cala ciaze nic. mam nadzieje ze mi uda sie ich uniknac...
 
reklama
A ja mam rozstępy... Ale tylko i wyłącznie na biuście. W końcu powiększył się o dwa rozmiary i jak widzę to nie ma zamiaru na tym przestać...
 
Przed chwilą dorwałam się do stetoskopu :D chciałam zobaczyć jak będzie słychać dzieciaka gdy się pluska :-p:-p:-p i trafiło mi się na jego tułów i usłyszałam jak Gabrielowi serducho wali :D:D:D super sprawa :D
Wiedziałam że można to podsłuchać ale jakoś nie myślałam że może to być aż tak wyraźne. (muszę szwagierce pokazać, bo akurat ma zajęcia z pediatrii):tak::tak::tak:

Wg strasznie zaczyna mi wypychać brzuch i strasznie jest mi się ułożyć wygodnie do siedzenia, bo więzadła i skóra ciągnie. dam focie w odpowiednim wątku.

Pozdrawiam :*
 
rozstępy niestety nie znikną, ale zbieleją - pomaga opalanie - stają się niemal niewidoczne:) oczywiście różne kremy powodują, że robią się płytsze. tak wyglądały moje zaraz po porodzie
Bez tytułu.jpg
teraz są blade i jak na razie nie pojawiły się nowe (w pierwszej ciąży pierwsze wyskoczyły w 5miesiącu). to i tak nic - jest ich dużo, ale są małe - moja przyjaciółka ma tylko kilka, ale wieeelkich - wyglądają jak blizny.
 
Witajcie! :happy2:

Mnie niestety też pojawiły się rozstępy - na biodrach kilka małych i krótkich i jeden większy na brzuchu... Trochę w tym mojej winy, bo niestety nie zawsze pamiętałam, żeby się regularnie smarować :baffled: Mnie pani w aptece doradziła Pharmaceris - jest niedrogi, a sprawdza się naprawdę dobrze - jak już się przyłożyłam nie pojawiło się nic nowego. A jeśli chodzi o wybielenie jestem już, dzięki teściowej, zaopatrzona w słoiczek noscaru, smaruję te powstałe już paskudztwa i chyba są mniej czerwone niż wcześniej, zobaczę jak to będzie dalej.

Wczoraj po egzaminie miałam nieprzyjemne skurcze, nospa forte w miarę podziałała, ale i tak nie czułam się najlepiej. Tym bardziej, że Krzyś strasznie rozrabiał, razem z nim podskakiwał mi cały brzuch. W dodatku gdzieś mnie przewiało i teraz mnie bolą plecy :baffled:

Pozdrawiam Was serdecznie i dobrej nocki życzę - bez żadnych skurczy i tym podobnych :happy2:
 
Witajcie!
Ja nie mialam i nie mam rozstepow,za to zyly na nogach tragiczne,a raczej na udach.Pelno zylek i wylewow...
Humor mam straszny,bo V miala tragiczny dzien i noc.Nie wiemy co sie dzieje dokladnie,widocznie snieg i zimno tak na jej humorki wplywaja :confused2: Po 22 mialam juz dosc i wyszlam z sypialni,przeklinajac na glos(w nieboglos dokladniej,a ja nigdy nie przeklinam):zawstydzona/y: - nie dosc,ze bylam na nogach od 4 rano to jeszcze od 9 do 22 V nawet na chwile sie nie uspokoila,nie mowiac o braku drzemki popoludniowej i wszedzie jej bylo pelno,powtarzajac co chwile "mamma-mamma",a sasiedzi nad nami robili remont i wiertlo chodzilo od 15 do 21:wściekła/y:Dzis mala wstala po 6,ja tez bo Leo sie wepchnal pod zebra i nie moglam oddychac normalnie,wiec wyciagnelam ja z lozeczka i niech sie wyszaleje,bo sie wykoncze fizycznie jezeli i dzis nie zrobi sobie drzemki.A tak to moze sie zmeczy i bedzie spokojniejsza.
Wiem,ze nie powinnam narzekac,marudzic i wogole,ale przez to moje ciagle zmeczenie nie daje juz rady sama ze soba i zaczyna mnie wszystko draznic.Co prawda w wiekszosci siedze cicho i jak cos nie reaguje,ale naprawde wczoraj mialam ochote pobic sie ze sciana-cholerne hormony:crazy:
Niebawem S wychodzi do pobliskiego sklepu obuwniczego,bo musi V kupic jakies buty zimowe,bo znowu urosla jej stopa :eek: Wiec chyba ich wysle razem,a ja sie ide polozyc.

Have a nice day!
 
Dzien dobry!
Fiore
to mialas przeboje w nocy:eek: U nas tez rano juz mi nerwy puszczaly na Misie:-(
Anik trzymam &&&& zeby skorcze sie nie pojawily:no::tak:
Co do rostepow ja tez mam po pierwszej ciazy i jest ich duzo:-(Na udach i na piersiach tez, teraz sa blade i mniej widoczne niz wczesniej:tak:
U nas dzis rano -20stopni:szok: G zawiozl mala do przedszkola, w przyszlym tygodniu Misia bedzie siedziala w domu:tak:
My dzis obchodzimy stodniowke:-)
Milego dnia bez skorczow:tak:
 
Ostatnia edycja:
Witam się mroźno!!! Brrr, u nas - 15 st. C, ale ja jakoś bardzo dotkliwie nie odczuwam tego mrozu.
Humor mam wyśmienity po wczorajszej wizycie na 3d. Jeżeli macie możliwość to skorzystajcie bo na prawdę to niesamowite zobaczyć swoje jeszcze nie narodzone dziecko :-D A R. był zachwycony, w domu włączał filmiki i liczył paluszki, kostki i żeberka. Mała nie chciała się odwrócić buźką, ale profil mamy z tym zadartym noskiem :-D Tym bardziej nie mogę się doczekać rozwiązania :-D
W przyszłym tygodniu idę już na zwolnienie, a dziś mam tylko trzy lekcje, a przed umówiłam się z koleżanką na kawę i ciastko, więc nastawiam się pozytywnie! mam nadzieję, że dzień będzie udany, czego i Wam życzę!

Fiore mam nadzieję, że córeczka dziś będzie bardziej znośna!
Piesczoszka co do rozstępów to niestety one same nie znikają, Ja na szczęście (tfu tfu) jak na razie ich nie mam, tzn mam trochę na udach i pośladkach, ale to nie wynik ciąży. Na brzuchu zero. Stosuję codziennie krem na rozstępy, myję się emulsją dla dzieci, która natłuszcza. Oby tak było do końca. I oby u Ciebie proces ten się zatrzymał.
Anik trzymam & za egzamin i oby skurcze minęły.

Pozdrowienia dla wszystkich i miłego dnia!!!

AS masz jakieś wieści o Suzi???
 
Hej dziewczyny
Ja też dzisiaj nie bardzo spałam. Mała się wierciła, ja nie mogłam sobie miejsca w łóżku znaleźć i do tego jeszcze strasznie bolał mnie łokieć w który uderzyłam się tuż przed spaniem.
Teraz już po śniadanku jestem i po spacerze z psem. Nawet nie było tak strasznie ale przed wyjściem zrobiłam sobie herbatkę i czekała na mnie aż wrócę ze spaceru.
Dorka u nas też 100-dniówka dzisiaj. Za wszystkie potrzebujące trzymam kciuki i życzę wam miłego dzionka
 
reklama
chyba dołączę do "skurczowych" Majówek.. w nocy dopadł mnie ból brzucha (dolnej części) - taki nagły i ściskał wszystkie mięśnie, intensywny - aż wstrzymywałam oddech - mijał szybko, ale pojawiał się 5 razy. nospa pomogła, bo do tej pory spokój. myślę, że to właśnie skurcze, ale pewności nie mam. Dziewczyny jak Wy to odczuwacie?
życzę Wam żeby minęło to cholerstwo!

Fiore - masz prawo być zmęczona i rozdrażniona. Może faktycznie jak mąż weźmie Malutką na zakupy to odpoczniesz:) cudownie jest być matką, ale czasem trzeba od tego odpocząć żeby nabrać sił i złapać pozytywne nastawienie;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry