• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Wersja z kotem jest mocno przesadzona, do zakażenia najczęściej dochodzi z zupełnie innych źródeł. Najczęściej właśnie mięso, albo kontakt z ziemią.

Oczywiście, ale jak to moja lekarka ujęła, ja mam możliwość zarażenia się z tych wszystkich innych źródeł + kot. Więc jakby nie patrzyć prawdopodobieństwo jest większe. Choć niewątpliwie pewnie i tak higiena i szczęście jest najważniejsze. Istotne staje się więc wczesne wykrycie.

Swoją drogą, lepiej przejśc przed ciążą, niż nie mieć konatktu w ogóle.

To to na pewno :)

Wyszło że miałaś kontakt z wirusem, ale nie doszło do zakażenia, czyli jakie wyniki?

Któreś z IgM czy IgG się ruszyło (ale nie aż tak żeby wyszło +), a drugie nie drgnęło. Co ponoć w zestawieniu z wcześniejszymi wynikami -- świadczy właśnie o tym. Nie mam w tej chwili wyników przy sobie to trudno mi dokładnie opisać.
 
reklama
Dzieki za odpowiedzi w sprawie starszakow:tak:to wszystko jasne bo my mamy bóle wzrostowe:cool2:raz na jakis czas ale dosc intensywnie w nocy bola go nozki, porobilismy juz badania i pozostala wersja ze to to.
Mój ma 105 cm i 17,5 kg wiec nie jest kolosem ale noga roz 28 na styk:cool2:
Co do wypoweidzi jednej z kolezanek troszke sa niespojne i jakby niedojrzałe, jak pisaly dziewczyny, kazdemu jest ciezko na poczatku, nam tez nie bylo latwo ale dalismy rade. Nie wiedze sensu rozwodzic sie o platnym porodzie, klinice i osobistej poloznej jak sie ma taka niby sytuacje - czcza dyskusja. Dodam tylko ze po porodzie nie jest lzej, dziecko kosztuje i to duzo, nie zawsze mozna karmic piersia i wychowac na tetrze. Wiele z Was juz mamusiowych to potwierdzi. Ja podliczylam jak maly mial kilka tyg szlo 800 zl na mleko dla alergikow i pieluchy plus drobne dodatki - a to bylo 4,5 roku temu. Trzeba sie z tym liczyc, glupi syrop przeciwbolowy to koszt 21 zl (kupowalam ostatnio:szok:) a wystarcza czasem na 2-3 dni wiec bez dyskusji...
 
Little_Nina wszystkiego najlepszego, lekkiego i szybkiego porodu! :tak:

Jestem strasznie śpiąca, śnieg spadł, nie chce mi się wychodzić z domu, a muszę :-( Po powrocie zrobię sobie małą kawę, mam nadzieję, że nie będzie mnie po niej zgaga paliła. Co do toxo - nie miałam robionego tego badania, ale na kolejnej wizycie niezwłocznie spytam mojego lekarza o nie :tak: Hmm, czy skierowanie na to badanie mógłby wydać np. lekarz rodzinny? Do gina chodzę prywatnie, dlatego pytam... Jeśli tak, zamierzam skorzystać, bo czeka nas jeszcze przed moim porodem remont kuchni - po remoncie sypialni odechciało mi się wszystkiego na najbliższe 5 lat, ale nie ma wyjścia :confused2:

Co do pomocy po porodzie to nie bardzo wiem, jak to będzie. Moja mama pracuje, teściowa mieszka 600 km od nas i też pracuje... A jeszcze wczoraj się dowiedziałam, że w lipcu mój małżonek zmuszony będzie wybyć na 2 tygodnie :eek: iiii trochę się przeraziłam, bo co prawda - mam możliwość jechać z nim, mało tego - zamieszkać sobie na spokojnie u teściowej, tylko z drugiej strony nie wiem, czy taka wyprawa z maleństwem będzie łatwa i możliwa... Dziewczyny, które mają już dzieciaczki, podzielcie się doświadczeniem ;-)
 
O zapomnialam z tego wszystkiego o toxo napisac...
Ja w poprzedniej i obecnej musze robic badania co 4-5tyg na toxo,bo nie przechodzilam.Szczerze powinnam chyba bardziej uwazac na zrodla zakazen,ale jakos nie zawsze jestem w stanie.
Robi sie ile moze :zawstydzona/y:
Zanetaa no wlasnie nasze dzieciaczki sa duze(nawet Leo dogania w brzuszku,bo rozmiarowo i wagowo ciezszy niz zgodnie z tygodniem ciazy),ale i my chyba do niskich nie nalezymy(ja 1,72 maz 1,82) wiec wiadomo skad co i jak ;-) Zreszta nie ma prawa do reguly,bo i moi rodzice sa ponad 1,70cm a ja do 16lat bylam najnizsza w klasie i zaczelam sie dopiero rozwijac wlasnie w tym wieku...wlacznie z pierwsza @.Maz tak samo zaczal cos kolo.15r.z. pelen rozwoj,wiec tez zawsze byl dosc niski.Tylko,ze ze mnie byl paczuszek,a z meza szkieletor(tak jest do tej pory)).Widze,ze V odziedziczyla po nim korpus-piekny,zgrabny,wyrzezbiony,a po mnie(babci,prababci etc..)uda..ciut szersze niz norma :zawstydzona/y:

Anik. nie przejmuj sie dasz sobie rade.Ja bylam po cc,ciezkiej cc i powiklaniach i jedyna pomoc mialam od meza,ktory mial pare dni wolnego.Robil wtedy calkowicie za mame,wlaczaja w to podawanie butli i przez pierwsze 2 tyg odciagal mi tez samodzielnie mleko z piersi-ile sie dalo-bo ja nie moglam sie poruszac.Teraz przy V ktora bedzie miala dopiero co 2lata skonczone,tez bede bez pomocy i tez po kolejnej cc,a wiem ze maz nie dostanie urlopu,a co z paroma dniami "po" to tez nie wiem.Jakos sie przezyje.
Co do podrozy,to powiem Ci tak...jak V miala 2msc to robilismy juz wycieczki samochodowe,nawet te dalsze 300-400km,a jak skonczyla 6msc to zaliczylismy 1500km do PL samochodem(w 1 strone i po tygodniu w druga).Wszystko zalezy od tego jak sie bedziesz czula.Moim zdaniem dasz sobie doskonale rade i sama :tak:
 
Ostatnia edycja:
jeśli wytrzymasz psychicznie z tesciowa to pewnie ze jedz :) ja juz nigdy sama do tesciowej nie pojade na dluzszy czas, mieszkalam kiedys u niej z małym i powiedzialam ze nigdy wiecej :)
 
U mnie z pomocą chyba większego problemu nie będzie. teściowa mieszka po drugiej stronie ulicy. Co prawda pracuje i będzie zajęta budową domku ale jak będzie potrzeba to chętnie pomoże. Mama moja też mieszka niedaleko (jakieś 10 km), do tego jest pielęgniarką, wychowała 3 dzieci i półtora roku temu pomagała siostrze przy pierworodnym. Więc myślę, że i mi pomoże. Zobaczymy tylko jak długo, bo siostra ma termin porodu tydzień po mnie :D Oj będzie się działo. No i W oczywiście zamierza wziąć 2 tygodnie tacierzyńskiego, żeby na początek być z nami.
 
hej
aleście dużo napisąły. Wszytsko doczytałam ale juz pod koniec nic nie pamiętałam :-)
Zaliczylismy dzisiaj z chłopakami 2 spacerki. Wczoraj co prawda moja mama zadeklarowała tatę, ze tata Kube odbierze samochodem z przedszkola ale rano zadzwoniła, że dzisiaj ciepło to damy radę :eek: tiaa tylko -17
ale w jednym miała rację, dalismy radę :-) i to smarki nawte do domu nie chciały wracać tylko jeszcze się na dworze bawić

Rosną te nasze dzieci ile maja wasze 4 latki ? no już prawie 5 ??
mój waży 20 kg ale ile ma wzrostu muszę go zmierzyc:-)
Kuba (4 lata i 3 miesiace) ma 106cm i waży 19,500 kg. ostatnio z wagą bardzo powoli idzie, bo jak miał 2,5 to wazył 17, 3 lata to już było prawie


Dorka,to nam gigant rosnie.V urodzila sie malenka kruszynka(wczesniak),a teraz za msc konczy 2lata i tak wazy 12kg przy wzroscie 95cm,rozmiar buta 24:sorry:
a Michał 2 lata i 3 miesiące ma tylko 89cm wzrostu i wagę 11,800 :-(
Wogóle cłakiem różne te moje chłopaki, bo kuba jest powyżej 95 centyla a Michał poniżej 25 :eek:
żadne ciuchy nie pasują na Michała po Kubie (tzn pasują letnie akurat na zimę, bo tak z pół roku różnicy by było rozmiarowo) a są z tego samego miesiąca.

Littele nina 100 lat!!!!

co do pomocy - u mnie zawsze tylko mąż ma 2 tygodnie urlopu ale fakt, ze on bardzo dobrze wywiązuje się ze swojej roli i przy dzieciach zrobi wszystko. Nikogo innego bym sobie w domu nie życzyła i szczerze mówiąc ja się dziwię temu organizowaniu pomocy po porodzie (po cc rozumiem ale sn to juz nie) jeszcze jakies pierwsze dni jak człowiek obolały no to ok jestem w stanie przełknąć ale całe mesiace? rozmumim żeby zadzwonic i zapytac, nawet kilka razy dziennie ale nie żeby mieszkała, czy ciągle przychodziła. Nie chce krytykowac ale mnie dziwi to w końcu ja jestem mama i to jest moje dziecko a nie babci. No i w końcu od czego jest tata?

edit: jeszcze mi się o toxo przypomnialo. Kiedyś mi połozna mowiła, ze najłatwiej zarazic się przez deskę do krojenia, jesli mamy w domu jedną do wszystkiego. Jesli kroimy mięso surowe na desce i nawte jesli ją potem umyjemy i położyma warzywa, które potem zjemy na surowo to toxo ma prosta droge do naszego organizmu.
 
Ostatnia edycja:
co do pomocy - u mnie zawsze tylko mąż ma 2 tygodnie urlopu ale fakt, ze on bardzo dobrze wywiązuje się ze swojej roli i przy dzieciach zrobi wszystko. Nikogo innego bym sobie w domu nie życzyła i szczerze mówiąc ja się dziwię temu organizowaniu pomocy po porodzie (po cc rozumiem ale sn to juz nie) jeszcze jakies pierwsze dni jak człowiek obolały no to ok jestem w stanie przełknąć ale całe mesiace? rozmumim żeby zadzwonic i zapytac, nawet kilka razy dziennie ale nie żeby mieszkała, czy ciągle przychodziła. Nie chce krytykowac ale mnie dziwi to w końcu ja jestem mama i to jest moje dziecko a nie babci. No i w końcu od czego jest tata?

Kilolek
jakbys mi slowa z ust wyjela.Tylko,zeby sie inne majoweczki nie obrazily :zawstydzona/y:
 
no jak to od czego jest tata? od picia piwa i grania w ps3 :) <zarcik>

mój pomagał przy Xav wiec i przy tym bedzie napewno tak samo, zreszta co nas nie zabije to nas wzmocni, wiadomo poczatki beda trudne ale z czasem sie wszystko unormuje :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry