Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Klaudia miała takie bóle brzuszka i nóżek ,że zrywała się w nocy siadała na łózku łapała za nózki i płakała .Dzieki za odpowiedzi w sprawie starszakowto wszystko jasne bo my mamy bóle wzrostowe
raz na jakis czas ale dosc intensywnie w nocy bola go nozki, porobilismy juz badania i pozostala wersja ze to to.
Mój ma 105 cm i 17,5 kg wiec nie jest kolosem ale noga roz 28 na styk
Co do wypoweidzi jednej z kolezanek troszke sa niespojne i jakby niedojrzałe, jak pisaly dziewczyny, kazdemu jest ciezko na poczatku, nam tez nie bylo latwo ale dalismy rade. Nie wiedze sensu rozwodzic sie o platnym porodzie, klinice i osobistej poloznej jak sie ma taka niby sytuacje - czcza dyskusja. Dodam tylko ze po porodzie nie jest lzej, dziecko kosztuje i to duzo, nie zawsze mozna karmic piersia i wychowac na tetrze. Wiele z Was juz mamusiowych to potwierdzi. Ja podliczylam jak maly mial kilka tyg szlo 800 zl na mleko dla alergikow i pieluchy plus drobne dodatki - a to bylo 4,5 roku temu. Trzeba sie z tym liczyc, glupi syrop przeciwbolowy to koszt 21 zl (kupowalam ostatnio) a wystarcza czasem na 2-3 dni wiec bez dyskusji...


.Zawsze i wszędzie jeździłam od początku wszędzie z dziećmi .Little_Nina wszystkiego najlepszego, lekkiego i szybkiego porodu!
Jestem strasznie śpiąca, śnieg spadł, nie chce mi się wychodzić z domu, a muszę :-( Po powrocie zrobię sobie małą kawę, mam nadzieję, że nie będzie mnie po niej zgaga paliła. Co do toxo - nie miałam robionego tego badania, ale na kolejnej wizycie niezwłocznie spytam mojego lekarza o nieHmm, czy skierowanie na to badanie mógłby wydać np. lekarz rodzinny? Do gina chodzę prywatnie, dlatego pytam... Jeśli tak, zamierzam skorzystać, bo czeka nas jeszcze przed moim porodem remont kuchni - po remoncie sypialni odechciało mi się wszystkiego na najbliższe 5 lat, ale nie ma wyjścia
Co do pomocy po porodzie to nie bardzo wiem, jak to będzie. Moja mama pracuje, teściowa mieszka 600 km od nas i też pracuje... A jeszcze wczoraj się dowiedziałam, że w lipcu mój małżonek zmuszony będzie wybyć na 2 tygodnieiiii trochę się przeraziłam, bo co prawda - mam możliwość jechać z nim, mało tego - zamieszkać sobie na spokojnie u teściowej, tylko z drugiej strony nie wiem, czy taka wyprawa z maleństwem będzie łatwa i możliwa... Dziewczyny, które mają już dzieciaczki, podzielcie się doświadczeniem ;-)














Witam i gratuluje podwójnego szczęścia :-)Hej Majówki 2012. Witam się na forum Majówek. Mam termin na 24 maja i czekam na bliźniaczki.
najpóźniej muszę iść od stycznia, żeby moje dochody doliczyć do kredytu na dom.. nie mam pojęcia jak to zrobić i coraz poważniej myślę o składaniu długopisów lub czymś w tym stylu...ja mam też plan podjęcia kolejnych studiów a sama ni dym rydyz pomocą jest tak - dobra w umiarze.
kiedy Misiek wrócił do pracy, nadal bolało mnie krocze - miewałam gorączki, zastój mleczny i nie mogłam chodzić bez szarpiącego bólu. do tego baby blues.. prosiłam o pomoc moją teściową i matkę - zwłaszcza przy kąpieli, bo schylić się nie mogłam i bałam się panicznie. pomagały - owszem, ale w pewnym momencie wolałam przemóc panikę, ból i więcej ich nie widzieć. ciężko też było z przekonaniem o "idealnej matce" - na szczęście szybko dałam sobie z tym spokój.
teraz boję się podwójnie, bo wiem jak ciężko jest kiedy człowiek jest niewyspany, jak od tego łatwo dojść do rozdrażnienia. No i jeszcze Barti.. przy nim nie dam rady spać podczas drzemek Hani. pociesza mnie myśl, że będzie lato. wybierzemy się na spacer, na lody, na plac zabaw ze znajomą mamą.. i tak szybko mienie najgorszez resztą słonko nastraja pozytywnie i będę miała Was
liczę na pomoc ;p
Fiore - to czas na wkładki. a bluzka pewnie się spierze - dobrze, że spotkało Cię to w domu, nie w miejscu publicznym.
Czarnula - mi też nie daje spokoju kwestia "podrzucenia" Bartka na czas porodu. nie wiem kiedy i o jakiej porze mnie złapie, a wszyscy, którzy mogą pomóc pracują na zmiany, więc jak przy Bartim - wszyscy mieli popołudniówki, a mnie wzięło o 16 - czekałam na męża do 22. teraz już nie będę się spieszyła, ale i tak ktoś z Bartim musi zostać.
Karis - i kiedy zajdzie potrzeba wyjścia, a w domu chory maluszek. a gdzie pójście do pracynajpóźniej muszę iść od stycznia, żeby moje dochody doliczyć do kredytu na dom.. nie mam pojęcia jak to zrobić i coraz poważniej myślę o składaniu długopisów lub czymś w tym stylu...
no a gdzie praca, tutaj przedszkole kosztuje jeden pełny dzień około 50 funtów...więc nieciekawie