• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Zanetaa B15.jpgDuzo zdrowia,szczescia,max milosci i radosci,spelnienia marzen,rozwiazania problemow i zrealizowania planow :*:*:*:*:*:*

Suzi &&& przykro mi sie zrobilo na wiesc,ze wrocilas do szpitala :-( Ale musi byc lepiej,nie ma innej opcji.Do konca juz niedaleko.

Kochane,przepraszam,ale nie nadrabiam Was...zaczelam,ale zaczyna mi sie mdlo robic.Leki ktore dostaja,dzialaja troche nie tak na moj zoladek i tak od srody schudlam juz 1,5kg przez ciagle pobyty w wc i klanianie sie muszli :zawstydzona/y: Leze i uspokajam Leo,ktory wcale nie mysli zeby byc grzecznym i spokojnym ;-)Przynajmniej w ten sposob wiem,ze on sie ma dobrze,a to jest dla mnie wazniejsze,niz moje lezenie i odliczanie tygodni.

Milego srodka weekendu :*
 
reklama
Dziewczyny -

Babies | Trailer and Cast - Yahoo! Movies

Gorąco polecam, obejrzenie tego filmu to godzina a dała mi kilka lat przemyśleń na temat co mojemu dziecku będzie potrzebne. Jak ktoś oglądał to wie o co chodzi. Moim zdaniem te wszystkie stymulacje cywilizacyjne o kant d... - najszczęśliwsze i najzdrowsze są dzieci wychowywane w naturze, bez cywilizacyjnych ograniczeń.

Przypomnę tylko, że jeszcze 100 lat temu nasi przodkowie mieszkali w jednej izbie z kozami i kurami, nasze babcie wsadzały dziecięce stópki w krowie odchody jak im zimno było, a my... boimy się, że nam piesek (odrobaczony, zaszczepiony, wykąpany, na smyczy chowany, wyczesany...) będzie się z dzieckiem po podłodze (wymytej, odkażonej, wysterylizowanej...) tarzał.

Flaurka ja juz kiedyś polecałam ten film, ale mnie przeraził najbardziej z całego filmu ten kogut...myślałam, ze za chwile dziecku oczy wydziobie. Pewnie wiesz o co mi chodzi ;) Byłam zszokowana tym filmem ;-)
 
zaneta - wszystkiego najlepszego!!

Stokrotka - przerazona??? Jejku - dlaczego kogut miałby w ogóle dziecku oczy wydziobać?? Myślę, że więcej dzieci cierpią jak się w zachodniej cywilizacji wychowują niż na wsiach wśród zwierząt... Z jakiej racji kogut miałby dziecku oczy wydziobać - niemowle wkłada psu łapy do pyska i ciągnie go za język i pies nic nie robi - bo pies i niemowlę razem się chowają, to nie jest wymyślna rasa, wyhodowana by zabijać, tylko pies...

To dziecko z USA - tego było mi szkoda - apatyczne, rodzice mu Puszkina czytają a ono leży i w sufit patrzy... Wymuszone i nienaturalne bodźce dostaje.
Dziecko z Afryki - jak tylko się nauczyło poruszać to ma tyle rzeczy do odkrycia, brat w pobliżu, zwierzęta, patyk... Ono wyglądało na szczęśliwe, nie nudziło się.
Dziecko z Japonii zasypane drogimi zabawkami - znudzone, rozkapryszone, nie chce się niczym zająć i wciąż płacze, bo sie po prostu nudzi...

Ja uważam, że najszczęśliwsze dzieciństwo mają te dzieci, którym rodzice pozwolą być dziećmi. I będą mogły latać od rana po podwórku, brudne całe, z psami się tarzać i zielone jabłka jeść.

Córka koleżanki 3,5-latka, księżniczka, jak ma brudną sukienke to każe się przebierać w kolejną różową suknię z Hello Kitty, a jak na kanapie bedzie okruszek to nie usiądzie - trzeba posprzątać, bo ona sie brzydzi... Do wanny nie wejdzie, jak w wodzie będzie włos pływał... Jak jest z rodzicami na zakupach to sama sobie każe ręce tym żelem odkażającym czyścić jak dotknie czegoś... Ludzie - nie tędy droga. A jej mama się cieszy, że córka dba o higienę...
 
flaurka a ja bym chętnie ten film cały obejrzała ,ale mam tylko clip..:baffled::baffled::baffled:

Ja jestem wychowana jak te dzieci z Afryki...
W miasteczku ale w okolicy mamy piakowągórę i las sosnowy .
Z domu do lasu miałam 150 metrów.
Tam wlato budowaliśmy szałasy i zakopywaliśmy się w piachu po głowę
.Łaziliśmy po sosnach,ganialiśmy wiewiórkii nornice .
przynosiłam wszelkie robactwo do domu i hodowle robiłam.
Motyle ,dżdżownice,traszki,zaskrońce ,osy i pszczoły łapane w szklanki po kompocie ....
W lutym ognisko rozpaliśmy kiedyś w lesie ,bo nam się kartofli pieczonych chciało :szok::-D:-D
Biegałam brudna ,bo jak się w błocie siedzigodzinami izupę z liści i kamieni gotuje to raczej inaczej się nie wygląda.:-D:-D

U Babci znowu mieliśmy raj na ziemi.
Pola,las,rzeka ,staw...i mnóstwo zwierząt ...
Jako 8 latka po krowy chodziłam ,a jako 10 latka już je doiłam,konno na oklep się jeździło,na łąkach tam gdzie krowianki były zawsze zbierało się pieczarki .

Oj to były czasy...

A czym nasze dzieci będą mogły się pochwalic za kilka lat?
Tak naprawdę niczym .
Salą zabaw,super komputerem,czy kolejnym wypasionym telefonem :baffled::baffled:

Ne wyjdą na ulicę bo piłka jest nudna,w gumę już nikt nie skacze,w państwa miasta i podchody się nie bawi bo to obciach :sorry::sorry:
Dzieci głównie wychowują sie w supermarketach,sklepach,restauracjach fast foodach ,multikinach i przed kompem na FB lub na NK.

Taka jest rzeczywistość
 
Ja się na kogutach nie znam, ale kiedys taki kogut myslał ze mój kolega zamiast sznurówek ma makaron/robaki przy butach i strasznie za nim biegał:-D:-D Serio się bałam że dziecku oczy wykole;-)
Ja też żałuję, że nie mieszkamy teraz za miastem, oboje pochodzimy z mniejszych miejscowości. Ale cóż, dziecko przynajmniej u dziadków będzie mieć frajdę. Ja zwierząt innych niż koty trochę się boję, bo za bardzo nie miałam z takowymi do czynienia:-D:-D, a takie dzieci wychowane na fb to juz w ogóle;-);-)
 
A tak naprawdę to kto jest temu winien?Jedynie MY:szok:.Dziecko od małego będzie patrzało jak jego mamusia w klawiaturę stuka.Ja mam o tyle dobrze,że mam zwierzaki i własny ogródek.Na dziko całkiem nie da się dziecka chować ale zawsze najlepszy jest złoty środek.I komputery,supermarkety i inne bzdety sa konieczne jak i urozmaicony kontakt z naturą:happy:
 
reklama
oj a moje dzieci w CH byly po razie, w kinie owszem ale i po trawie na bosaka lataja i jak popada to się w blocie taplają (a sąsiadki lecą - "pani jak pani to dopierze?? - normalnie pralką!) i pączki z blota robią i ognisko palą. Tylko cos na drzewa włazic nie chcę, nie wiem czemu. ale chyb tego lata jakie liny i sznurkowe drabinki im popowieszam między drzewami, powinno im przypaść do gustu.

Ale przy okazji to ja bym chcialam zaapelować - nie zabierajcie dzieci do CH. Jak mus zrobić zakupy to ok, ale nie dla rozrywki czy jak macie inne wyjscie, To straszna krzywda dla układu nerwowego takiego dziecka - hałas, gwar, światła
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry