• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Nina takie rzeczy się na pewno zdarzają. Moi rodzice stosują jedynie obornik. Nic więcej. No i w sezonie to ja pomidory jadam 3 razy dziennie- na śniadanie, obiad i kolację :) A zimą nie kupuję bo to jakiś wyrób pomidoropodobny. Nawet zapachu nie ma.

Ja kupuję, ale czekam z utęsknieniem na lato ;) Co Wy robicie że Wam nic nie wpierdziela pomidorów? U nas zawsze solidarnie i te w polu i te w szklarni, w okolicach końca lipca wszystkie zdychają masowo. Zostają jedynie koktajlowe, reszta w ciągu 3-4 dni czarnieje i zasycha.
 
reklama
to czarnienie pomidorów to zaraza ziemniaczana. Siedzi to w ziemi więc jak w tej samej ziemii są to co rok padną. Moja mama w swojej szklarni też to miewa, ale po prostu jak zauważy, że na krzak weszło to odrywa te poczerniałe liście i łodygi i pali to, i wtedy na owoce nie wejdzie, a jak nie obrywa to na owoce wchodzi to czarnienie. Ale ona ma szklarenkę 5m/3m, więc się może bawić w obrywanie.
 
Witam Was :-D

U nas słonecznie, ale czy ciepło - nie wiem, jeszcze nie wychodziłam z domku. Ba, nadal w koszuli nocnej siedzę :confused2: M został w domu, bo jest chory (chyba go zaraziłam :-(), zaraz zbieram się gotować obiad. U nas dzisiaj rolada mięsna, ziemniaki/frytki i buraczki :-D muszę ciut krwinki czerwone podreperować :-D Następnie wizyta u internisty, a jutro ginekolog i pooglądam małego znowu :-D już nie mogę się doczekać :tak::tak: no i ciekawe co powie na moją krzywą :confused2::confused2:
Później biorę się za pisanie pracy mgr, nie ma lekko.

Trzymam mocno &&& za wszystkie potrzebujące :tak:
 
A ja tak sobie czytam i załapuję lenia :no: a tyle energii miałam, bo wczoraj dzień udany i namierzyłam w necie wiekszosć rzeczy potrzebnych dla moich Maluszków. Nic tylko zamawiać i coś bedzie do przodu. A tu sie prawie 14 zrobiła, a o 15 to już po córcię do przedszkola trzeba sie szykować i dzisiaj to już niewiele chyba zrobię..a co tam..jeden dzień taki, jeden taki.. Po południu wpadam z Małą do Mamy, to moze i na jakis obiadek się załapię, a jutro to już by cos wypadało ugotować, bo ostatni to tylko ciągle jakieś mrożonki albo barszczyki z torebki :szok:
To dobrego dnia Majóweczki, powodzenia na badaniach i wizytach, kto tam ma.
 
to czarnienie pomidorów to zaraza ziemniaczana. Siedzi to w ziemi więc jak w tej samej ziemii są to co rok padną. Moja mama w swojej szklarni też to miewa, ale po prostu jak zauważy, że na krzak weszło to odrywa te poczerniałe liście i łodygi i pali to, i wtedy na owoce nie wejdzie, a jak nie obrywa to na owoce wchodzi to czarnienie. Ale ona ma szklarenkę 5m/3m, więc się może bawić w obrywanie.

Krzaczki czernieją całe, równomiernie, razem z owocami ;) A pomidory są w jedym miejscu w polu i w szklarni i następne 16km dalej, w szklarni pod domem ;) Wszystkie łapie w tym samym czasie i się kończy właśnie. I w 2 ostatnich latach już się wkurzyli i wszelkie opryski stosowali, a nadal nie mamy pomidorów :no:
 
bedzie sezon na truskawki a ja je tak uwielbiam !!!! 4 zjesc i przestac? ja bym tak nie mogłą jak już jesc to cały kosz heheheh :-D

Ja też martwię się tym, że taki będzie wysyp wszystkiego, a ja nie pojem :-( ale na szczęście rodzice mają własną uprawę, więc może jednak!
Nagadałyście o tym grillowaniu i muszę mojego R. uprzedzić, że w kwietniu koniecznie trzeba jeszcze grilla urządzić.

Muszę do końca tygodnia napisać dwa rozdziały magisterki :( ręcznie to bym może dała rade ale na kompie nie wyrobie za długo :/ :*
Powodzenia w pisaniu dla wszystkich broniących się :-D Ja już 5 lat po obronie, ale ten czas leci.

... tych nowych meblach poukładać - przyzwyczaiłam się do widoku moich gaci ozdabiających TV w salonie.

Flaurka, wyobraziłam sobie Twój salon :-D

Witam wiosennie.Kciuki za wszystkie chorowitki, leżące i potrzebujące.Mnie też miła niespodzianka w skarbówce spotkała, kolejka makabrycznie wielka i tak sobie myślę jak ja wystoję aż tu pani z okienka które wcale pitów nie obsługuję zaprasza mnie do siebie aż tu miło do skarbówki chodzić.
.

ja dziś tez odwiedziłam US, oczywiście byłam przekonana, że będzie niemiłosierna kolejka, więc przygotowałam sie odpowiednio. Sukienkę załozyłam taka, która podkreśla brzuch i wyglądam w niej jak w 10 m.c. Myślę sobie,jak mnie ludzie zobaczą jak się toczę to mnie na bank przepuszczą. Wpadam do US a tam nikogo nie ma , buhaahaha:-D same dobre wieści, bo ponad 2000 zł zwrotu :-D

Ja dziś pospałam do 10.oo a co tam! Później wspomniana już skarbówka i małe zakupy, tyle co na obiad. Jeszcze musiałam dla R. zamówić kwiaty na jutro, dla jego pracownic. Zamówiłam najtańsze, bo co będę obcym babom fundować jakieś róże :-D Przyjechałam do domu i w sumie nie robię nic, ale zaraz trzeba się zabrać za obiad - dziś kurczak po prowansalsku.
Koleżanka zaproponowała mi pożyczenie łóżeczka i się teraz zastanawiam, mama zaoferowała się,że nam na łóżeczko da i nie wiem czy kupować nowe, czy pożyczać a tę kasę przeznaczyć na coś innego. Racjonalnie i logicznie było by pożyczyć, ale nie wiem sama :eek: Osobiście jestem straszną przeciwniczką pożyczania czegokolwiek, oprócz szklanki mąki :-D nie lubię czuć się zobowiązana i cały czas uważać, żeby coś się nie stało . Może głupie myślenie, ale już tak mam.

Wszystkim wizytującym i potrzebującym powodzenia i &&&&!!!!
Miłego dnia dla wszystkich!
 
iostra też chciała mi łóżeczko pożyczyć, ale mama zaproponowała, że mi kupi, więc niech kupuje:) Swoje to swoje. Wózek kupują drudzy dziadkowie, więc największe wydatki w sumie odpadły:)cA moi znajomi w weekend rozpoczęli sezon grillowo-ogniskowy i podobno nawet nie czuć zimna... Jakoś mało mnie to przekonuje, ale z drugiej strony taka kiełbaska z ogniska....:tak:
 
Paulinka my też mamy to szczęście. Wózek x-landera kupili nam jedni rodzice, a łóżeczko kupują drudzy. Łóżeczka jeszcze nie mamy. Może w przyszłym tygodniu wybiorę się na oglądanie.
 
Chyba w kwietniu kupię łóżeczko i wózek. Do 28 maja jeszcze duużo czasu:) Ale można już się rozglądać. Z łóżeczkiem to dopiero mam problem...
 
reklama
Witam Was

widzę, że cześć już myśli o zakupach wózeczków oraz łóżeczka, u nas też jedni dziadkowie kupują wózek - więc jeden koszt z głowy, ale moja mama jest przesądna i dopiero nam kupią jak maleństwo sie urodzi termin mam na 28.05. i reszty też zabrania mi kupić, ale po swietach zamierzam pobuszować po sklepach i sobie wszystko juz upatrze narazie szukam tylko w necie, ale nie ma to jak na żywo zobaczyć
pozdrawiam wszystkich
miłego popołudnia
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry