• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Za dwa tygodnie zmieniamy czas wiec to moze polepszy nam nastroje.Dzien bedzie dluzszy i mniej tej ciemnicy.
Wiosna to piekny okres...mnie dzisiaj ptaszki obudzily...nienawidze ich bo wkurzaja od 4 rana ale na poczatku wiosny nic mi nie przeszkadza.
Odliczam juz czas do przylotu mojej mamusi...jak ja sie ciesze ze wkoncu ktos mi ciut pomoze no i potowazyszy.
Duperelkowe zakupki na koniec odkladam na przyjazd mamy...bedziemy mogly starym zwyczajem poszalec po sklepach niemiecko-holenderskich gdyz mieszkam pod sama granica holandii.
Planuje mame zaprzegnac do mojego nowego ogrodu aby posadzila mi kilka krzaczkow i cebulek..mamama zielone rece i licze ze po niej bedzie roslo.
Planujemy postawic dla mlodego piaskownice a jak uzbieramy wiecej kasy taki malpi gaj.Duzo jeszcze do zrobienia a czasu coraz mniej.
Kupilam dzisiaj komplet mebli do Colina takich uzywanych ale super firmy..w piatek je odbieramy...potem maly remoncik w postaci malowania i fototapety i bedzie mozna przeniesc mlodego do jego nowego pokoju.Mam tyle zapalu ze moge sie dzielic!
 
reklama
Wy się rozpisujecie, a ja nie mam czasu napisać ;)

Trzymam kciuki za potrzebujące, przypominam że na razie jest zakaz rozpakowywania się ;)

Ja po wizycie, nawet nie mam co na lekarskim pisać, bo za dużo się nie działo, pytała się tylko czy się nie odchudzam ;) I mogę przestać brać luteinę, no-spę zostawić.
Co do jedzenia- mam nadzieje że będę mogła jeść wszystko ;) Chociaż na początku nie przewiduje przesadnego ograniczania się z rzeczami, które mogą problemy powodować, jedynie w razie wystąpienia tych problemów. Na szczęście mam dostęp do "ekologicznych" warzyw i owoców, więc przynajmniej nie będę się martwić ile były pryskane. Swoją drogą- nie wierzcie nigdy w nie pryskane pomidory ;-)
 
Dzień doberek :-)
Dziewczynki, wiosna idzie :-) Za tydzień, wg przemiłej Pani z telewizji ma być do 15 stopni :-D:-D:-D
Zaraz do Was dołączę, tylko poczytam co tam słychac od wczoraj.
 
Juz po spacerku , oczywiscie nie moglam za długo pochodzic bo ktos w brzuchu naciskał mi na pecherz:sorry: w słoneczku to nawet nawet jest ...ale juz sie nie moge doczekac tych + 15 st :-) odebrałam wyniki morfologii i troche sie podniosly ale do idealu jeszcze daleko:no: a staralam sie jesc wiecej potraw z zelazem ale najwidoczniej za malo jeszcze... no nic czyli tabletkowe zelazo bede łykac chyba juz do końca. Jutro do gina to ciekawe co on mi powie.No kto by pomyslal ze nosze w brzuchu takiego małego pozeracza witamin:-D
 
A u nas od 4 lat nie mogę się udać pomidory, mimo tego że z roku na rok coraz więcej pryskane (w szklarni też ;-);-)). Ja mam uraz bo rodzice nadwyżki na ryneczku sprzedają, to się nasłuchałam o tych zachwalanych jako "domowe ekologiczne" pomidorki, a jak kilentów nie było to się okazuję że co 2, 3 dzień pryskane różnymi cudami ;) Nawet widziałam akcje jak się 5 różnych odmian ziemniaków z jednego worka wysypywało ;)
 
Natalka mam ten sam problem. Do tego jeszcze niedobory witamin z grupy B. Próbowałam odpowiednią dietą poprawić, ale nie wyszło więc od dzisiaj do prenatalu i magnezu dołączyło jeszcze żelazo i kompleks wit.B. Na następną wizytę mam zrobić morfologię to zobaczę czy się poprawiło.

Nina takie rzeczy się na pewno zdarzają. Moi rodzice stosują jedynie obornik. Nic więcej. No i w sezonie to ja pomidory jadam 3 razy dziennie- na śniadanie, obiad i kolację :) A zimą nie kupuję bo to jakiś wyrób pomidoropodobny. Nawet zapachu nie ma.
 
Ostatnia edycja:
Natalka,bo my to takie male kochane pasozyty w sobie nosimy.W ciazy z V musialo dojsc do wczesniejszego rozwiazania,bo malenka tak mnie podduszala i meczyla,ze organizm mi wysiadl calkowicie :sorry: Leo wcale nie jest lepszy od siostry,ale jak nie kochac tych naszych malych rozbojnikow? :-)
Od godziny czuje sie lepiej,w sensie nie mam mdlosci.Corcia zawinela sie do pokoju i poszla spac(p.s. samodzielne spanie we wlasnej sypialni po prawie 2och latach dzielenia jej z nami,wogole nie bylo dla niej trudnoscia i zaden problem sie nie pojawil:tak:)
U nas jest ponad 10'C,slonce pieknie swieci,ma juz byc coraz cieplej.No ja mysle,bo przeszlismy od -5'C do +20'C,potem do +5'C i od dzis wzrasta.3lata temu w marcu bralam slub cywilny i bylam w gorsecie i szalu tiulowym i wogole zimno nie bylo.Za to 2 lata temu jeszcze 10marca snieg u nas spadl-wiec zaczelam porod w zime,a urodzilam w wiosne,bo dzien pozniej 11marca bylo +10'C.
 
No wlasnie ja tez inne jedzenie ,wieksza dawka tabletek i tylko troche pomogło :eek: moze mi jutro jakies inne przepisze , zobaczymy . wiem ze takie spadki zelaza w ciazy to normalne ale ten nasze dzieciaczki to naprawde głodomory witaminowe :-D
hehe masz racje fiore to sa takie małe kochane pasozyty :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry