• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Maj 2012

Ale żeście się rozpisały wczoraj. Ledwo nadrobiłam.
To ja najpierw o tych stosunkach. Ja na nadmiar seksu niestety nie narzekam w ciąży. Mój mąż jakoś nie koniecznie ma ochotę. Owszem kochamy się, ale sporadycznie. Na szczęście mi od początku ciąży niewiele do orgazmu potrzeba. Czasami to aż mi głupio bo ledwo zacznie to ja już :) No ale widać taki u mnie urok ciąży. Teraz bidny grypę złapał więc mi nawet buziaka na dobranoc nie chce dawać, żeby mnie nie zarazić. Właśnie się do lekarza wybiera po zwolnienie i będzie mi pewnie do końca tygodnia w domu zalegał niezdatny do użycia :)
A teraz kwestie bardziej przyziemne. Noc minęła spokojnie, choć strasznie się chyba wierciłam. Jakoś odruchowo przewracam się na prawy bok, na którym aż tak wygodnie mi nie jest. A jak próbuję wrócić na lewy to niestety wszystko mnie boli. No ale najważniejsze, że się w miarę wyspałam.
Za oknem znowu szaro i brzydko więc zamierzam sobie śniadaniem humor poprawić. Dzisiaj będzie bardzo wiosennie bo zrobiłam sobie twarożek ze szczypiorkiem i rzodkiewką i kiełkami brokuła :) Bardzo to ładne i wiosenne. Aż mi ślinka cieknie więc się biorę za zajadanie.
Za wizytujące się dzisiaj kciuki mocno zaciskam. Musi być dobrze wszystko. Za potrzebujące też mocno zaciskam. I wogóle miłego dnia wam życzę.
 
reklama
Nie spie juz :D

Jakoś dziś się szybko wyspałam, więc już wstaję i idę na miasto :D jeszcze mam pare rzeczy do pozałatwiania na uczelni.
Dziś wieczorkiem są zajęcia w SzR... przyjdzie położna laktacyjna... mój Ciacho popełni harakiri chyba na tym spotkaniu z nudów :P no ale niech siedzi i się pomęczy ze mną troszkę :P

jejku w co ja mam się ubrać... szafa ciuchów a mi we wszystkim gorąco jest :/ najlepiej bym nago latała

Miłego dzionka Majóweczki ;***
 
Hej!!! :-)

Ale mi humor poprawiłyście z rana :-D U mnie libido po pierwszej ciąży moooocnooo spadło. Przed to jak króliczek mogłam, ciągleee...
Myślę że prócz np. pigułek ma na to wpływ zawał zajęć jakie mamy, absorbujące dziecko, praca itd.. :tak::dry: na sex po prostu braknie sił :tak: Częściej czuję chęci z rana bo wieczorem padam... :baffled:


anik uwierz mi że dla mnie gorzej jest po porodzie.:-D:-D:-D
Teraz przynajmniej jędrny biust, powiedzmy zgrabny przeszkadzający brzuszek, a potem... w miejscu brzuszka pomarszczony flak skórny (zanim skóra się zbiegnie to ohydnie się prezentuje) :-D a mleczne wymiona uwięzione w niezbyt seksi staniku na dodatek z wkładkami :-D bo jak bez to mleczne szaleństwo dookoła... :-D

Jeśli chodzi o różnice to po faktycznie lekko luźniej, inaczej, ale wróciło do normy. Pierwsze razy wspominam okropnie... taki ból, kłucie, wrrrr.....

To taki temat za zamknięty wątek... :-D:-D:-D

Za wizytujące i potrzebujące trzymam &&&&&&&&&

Dla reszty pozdrowienia!!!!!

I miłego dnia!!!! :-):-):-)
 
Witam z rana.
Troche ozdrowiona juz ale zeby super bylo to niekoniecznie, jakas paskuda te wirusy teraz:wściekła/y:
Mily akcent dzis mialam z rana na poczcie:tak:pani po 60 jak mnie zobaczyla to odeszla od okienka i mowi: prosze pani sobie wysyla paczke:szok:w tym czasie wszedl facet a ona do niego : pana nie przepuszczam bo pan w ciazy nie jest:-D:-D:-Dwiec ja grzecznie podziekowalam i mowie ze roznie to jest teraz z tym przepuszczaniem:baffled:Pani byla super mila nie jakis moher nawiedzony:nerd: i powiedziala ze ona do dzis pamieta jak w czasach kryzysu kazda z brzuchem podejrzewali ze ma specjalnie wypchany poduszka:szok: i ona kiedys zemdlala w kolejce:-(dlatego przepuszcza zawsze:tak::-Di chwała takim ludziom za to ze jeszcze po swiecie chodza a nie same radiomaryjne zrzedzace wlochate nakrycia glowy:-D
 
Witajcie wtorkowo
U mnie nocka ok, mozna powiedziec ze sie wyspalam gdyby nie ciagłe wstawanie do wc, zaczyna mnie to meczyc.
Dzien zapowiada sie znosnie :)
Trzymam kciuki za potrzebujace i wizytujace dzisiaj. As bedzie dobrze, juz tyle wytrzymalas to teraz tez dasz rade. Jestesmy z Toba
Jesze raz wszystkim wielkie dzieki za zyczenia
 
Witam!
Za oknem szaro i buro, gdzie ta wiosna???
Obudził mnie dziś telefon od AS z niedobrymi wieściami:-( oby się unormowało.
Zjadłam śniadanie i za jakąś papierkową robotę trzeba się brać.

Co do seksu, to nasze życie intymne przed zajściem w ciążę nie wiele się różniło od tego teraz. Ja nie narzekałam na chęci i możliwości, ale mój R. raczej seksoholikiem nie jest. Czasami mam wrażenie, że teraz jest szczęśliwy, że mamy zakaz. Ostatnio kochaliśmy się chyba w listopadzie, nawet nie pamiętam. Inne igraszki to i owszem czasami się zdarzy, ale ja nic z tego nie mam tak do końca, ze względu na zakaz od gina. Poza ty podobnie jak u Pieszczoszki ciasno, że globulki nie mogę zaaplikować, a co dopiero co innego.:-D

Dziś mi się śniło, że urodziłam chłopca, a ojcem był ktoś zupełnie inny niż R. :baffled: Masakra.

Majówki,miłego dnia i powodzenia za wizyty!
Dla najbardziej potrzebujących modlitwa i &&&!
 
Witam się z rana :happy2:.

As kciuki zaciśnięte jeszcze mocniej, wierzę że dasz rade i Karolinka jeszcze trochę pomieszka w brzuszku.

Karolki oby więcej takich ludzi , ja ostatnio usłyszałam od jednego mohera że " za naszych czasów to tak nie było" :baffled:. Tiaaaaa jasne :-p.

W temacie zbliżeń to podobnie jak u annte już nie pamiętam kiedy się ostatnio kochaliśmy. Nie powiem ,trochę mi tego brakuje :-(. Jednak ciąża jakoś negatywnie wpłynęła u nas na te sprawy. Pocieszam się że już nie długo;-).
 
reklama
W sprawach sexu to u nas tez jakos odeszło to na dalszy plan, po pierwsze nie mam ochoty w przeciwienstwie do mojego szanownego M. a po drugie to zakaz od lekarza przez to rozwarcie. Wiadomo jakies pieszczoty sa ale M. czeka, az woncu urodze i minie czas połogu :-p
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry