• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Maj 2012

Tak dzisiaj cieplutko i słonecznie że wziełam się za pranie. Oczywiście znowu przesadziłam z tempem i mi się w głowie kręci i biodra bola. Nie miała mnie dzisaj kto przypilnować jak jest mój maż to mnie stopuje.
A jak wychodze z domu to mam już swoje rytuały. Trzeba zjeść i iść siusiu :-).
 
reklama
A własnie mi sie nasuneło pytanko w czym pierzecie ciuszki dzieciece? W specjalnym proszku dla dzieci i plynie czy w zwyklym proszku z dodatkiem plynu dzieciecego? Bo ja jak narazie mam wyprane tylko w zwyklym i dwa razy wyplukane
 
A własnie mi sie nasuneło pytanko w czym pierzecie ciuszki dzieciece? W specjalnym proszku dla dzieci i plynie czy w zwyklym proszku z dodatkiem plynu dzieciecego? Bo ja jak narazie mam wyprane tylko w zwyklym i dwa razy wyplukane

Ja piorę w specjalnym balsamie do prania firmy Dzidziuś. I do płukania również mam płyn z Dzidziusia.
 
Ja to wszystko w dzidziusiowym wyprałam razem ze swoimi ubrankami do szpitala.A co do liści malin to jak mała się przewróci to też bym chciała pić od 36 tygodnia ,a jak się nie przewróci to nie będę się katowała łykaniem ziółek(przeważnie są niedobre).:eek:
 
ja kupilam male opakowanie proszku dzidzius do kolorow, a do bialego mam na pierwsze pranie probke jelpa. pralam bez zanego plynu do plukania i dalam na podwojne plukanie. i tak nam tez zalecila polozna na wczorajszych zajeciach w szkole rodzenia. mowila ze plyn ma zmiekczac wiec zostaje w ubrankach co nie jest wskazane dla takiego maluszka. znam tez mamy doswiadczone, ktore tylko piora w dzieciecym proszku lub plynie, 2 razy plukaja bez zadnego srodka. i ja tak tez zrobilam. troche sa sztywne te ubranka ale moze po prasowaniu dojda do siebie. wlasnie sie pierze 2 partia, zostana jeszcze 2 :)
 
Ja matka wyrodna,piore w normalnym plynie i tez z podwojnym plukaniem,ale wszystkie rzeczy,nasze i dzieciecie.Zazdroszcze,ze macie ochote na prasowanie ich.U nas wychniete,zlozone i wlozone do szafy,w prasowanie bawic sie nie dam,bo naocznie nie widze potrzeby ;-)
 
ja prałam ubranka w proszku z non-bio i podwójne płukanie w normalnym płynie do płukania, częsc poprasowalam a czesc czeka ale nie wiem czy sie doczeka tego prasowania bo jakos nie mam sil i weny hehe
 
reklama
Aviomarin na pewno nie. Nie wiem jak lokomotiv. Wiem, że kiedyś były w aptekach takie plasterki na chorobę lokomocyjną które przykleja się na ręku ale nie wiem czy jeszcze są. Moja siostra kiedyś używała.
Co do samej podróży, to jeśli lekarz ci nie zabronił to raczej można.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry