fiołkowa
Fanka BB :)
Współczuję Wam tych problemów jedzeniowych. Kuba na szczęście je wszystko i naprawdę jest mało takich, których nie lubi. A jak Dziadzio mu da, to zje nawet kanapkę z kminkiem
;-)
Jako niemowlak był dość pulchny, ale pediatra nic nie mówiła, że to jakaś nieprawidłowość. Za to ludzie potrafili się uszczypliwie odzywać... Teraz ma 103 cm i waży 16,5 kg, więc raczej wyciągnął się;-)
Mam nadzieję, że nie odziedziczy po mamusi uwielbienia do słodyczy
;-)Jako niemowlak był dość pulchny, ale pediatra nic nie mówiła, że to jakaś nieprawidłowość. Za to ludzie potrafili się uszczypliwie odzywać... Teraz ma 103 cm i waży 16,5 kg, więc raczej wyciągnął się;-)
Mam nadzieję, że nie odziedziczy po mamusi uwielbienia do słodyczy

ale cały czas obiecuje sobie że drugie dziecko nie dostanie tych kaszek tylko płatki ryżowe i zwykłą kaszę manną z owocami, budyń i kisiel itd. a nie jak młody na kolację tylko kaszka....
np. w ostatnią sobotę....
może faktycznie z czasem uda się go namówić na jogurt z owocami
a potem truskaweczki... tylko czy karmiąc my nie będziemy miały jakiś szlabanów?