ja bawarkę uwielbiam,szczególnie z yerba mate i inkę uwielbiam i kakao,a takie mleko prosto od krowy mogłabym litrami pić:-) u mnie zupa wiosenna...a na kolacje sushi i Mami mnie odwiedziła ale oraz bardziej mnie te spotkania irytują bo już się poczuła jak u siebie i chyba czeka aż ja za nią zacznę robić,ugotowała zupę z mrożonki i mówi że nie zmywa (a nabrudziła cały zlew) bo siły nie ma...ale oczywiście ją zagnałam



Ło matko co zrobisz z tą fortuną?

Nie jadłam tego cholerstwa miesięcy niezliczoną ilość, a mam w domu tylko lodową sałatę, no kurde, tak się nie robi leżącej cytrynce, żeby jej ślinka ciekła jak pieskowi na wołowinę :-( 
