reklama

Maj 2013 :):)

wasze dzieci tak śpią bo też czują tą podłą pogodę! i ja spałam więc jakoś lepiej ale goni mnie ciągle. Noirel ja myślę że właśnie po mleku prosto od krowy bo M wczoraj od rodziców przywiózł... cały dzień nic jeść nie mogłam, o obiedzie nie było mowy, teraz tylko taki świeżutki chlebek z dżemem!

córcia wysprzątała swój pokój ale tak jej się nie chciało że aż płakała.....

jakoś w południe zaczęło sypać. teraz już odśnieżać trzeba... a wieczie czemu jaja się maluje na kolorowo?- żeby je łatwiej można było w śniegu znaleźć!!!!:-)
 
reklama
Kartagina bardzo możliwe,ja w ciąży nie piję takiego,ale jak na wieś jadę i mam gdzie kupić to i od krowy i od kozy...nawet kiedyś szukałam od lamy ale niestety:zawstydzona/y:
 
Kto mi tu robi ochotę na ziemniaki (młode:sorry2:) z jajkiem, mlekiem i sałatą? Hmm...?:dry:
Nie wiem, co mi się dzieje, ale od godziny jestem non stop głodna, zjadłabym konia z kopytami:baffled:

Lodówka nam z powrotem działa :happy: Facet wziął 380 zł, więc nie jest źle.

Kuba mi zaczął kaszleć jak gruźlik...Na razie syrop, mam nadzieję, że mu przejdzie przez święta:dry:
 
ciężko mi uwierzyć ,że już prawie kwiecień jak patrzę za okno. masakra.
Kartagina tak do mnie mów! oby to nie choróbsko tylko przez pogodę tak długo moja córeczka spała.
ja zresztą powiem Wam szczerze ,że dziś do 13 to spałam prawie cały czas. i teraz też mi się chce.
Citrus to tylko się cieszyć ,że teść taki kochany bo ja raczej o moich teściach to mogę tylko powiedzieć ,że są.ale nie chce się denerwować więc się nie rozpisuje.
 
Bawarki wieki nie piłam, nie mam pojęcia nawet czy aktualnie by mi smakowała.

Nanulika gratuluję końca 32 tygodnia!

U mnie też sypie śnieg i to jak.

Fiołkowa no to fajnie, że lodówka naprawiona.

Ja po wizycie, napisałam w odpowiednim wątku, wspomnę tutaj tylko, że dołączam się do leżących niestety.
 
Ja chyba choinkę ubiorę :-(

A bóle zelżały. Ale to nie takie porodowe, więc pewnie Matylda na coś mi uciska.

U mnie dziś jakieś masakryczne ciśnienie. Ja też bym ciągle spała. I zaraz chyba zostawię chłopaków i udam się na spotkanie z Morfeuszem...
 
no co poradzic, muszę, ale cieszę sie i tak że dopiero teraz to nastąpiło, bo bardzo współczuję tym które leżą i leżą całe wieki.
Oby to wszystko dobrze się skończyło u każdej z nas, a oczywiście tak będzie :tak: Jak wyszliśmy od Gin to się na poczatku rozpłakała, ale stwierdziłam po chwili że nie ma co płakać, trzeba się oszczędzać, czekać cierpliwie i cieszyć, że tak się długo wytrwało z moją krótką wrodzoną szyjką i skróconą jeszcze przez konizację.
 
Aniaczek zaciskaj nogi. dużo leż i odpoczywaj! już tak niewiele zostało. będzie dobrze.
my już po malowaniu jajek z Franeczką. jestem padnięta. śpiąca jestem Zapo jak Ty.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry