reklama

Maj 2013 :):)

Kamila1988 głowa do góry, na pewno w końcu Ci się uda:)

Framama
Twoje cc wypada w mój teoretyczny termin porodu, ale wątpie żebym dotrwała, zresztą kto to wie..

U mnie ostatni sexik był tydzień temu, mieliśmy zamiar jeszcze jeden zaliczyć, ale w piątek Gin mnie zabiła tą krótką szyjką i leżeniem, więc takie rzeczy wykluczone!

Wiktor aktualnie ma czkawkę!
 
reklama
a ja się wściekłam bo przecież wszystko przeciwko mnie, chodzi mi o pedicure,albo R. nie ma czasu mnie zawieźć,a jak już ma to miejsc nie ma...dziś dzwonie rano "proszę zadzwonić o 15" dzwonie o 15 "Pani od pedicure już dziś skończyła prace" ja jestem głupia czy kto??? najgorsze jest to że nie znam tutaj nikogo więc nie mogę nikogo się polecić...wrr...zapisałam się na jutro,ale wczesna godzina i nie wiem czy R. zdąży wrócić z pracy:wściekła/y:
 
noirel jak byłby to wilanów czy konstancin to polecam salon morpho. tam zawsze znajdzie się odpowiednia godzina.
kora dasz radę,ale jakby cos to CC nie jest takie złe.
 
A ja ostatnio czytałam o cc, bo trochę boję się porodu sn. Ale jak się naczytałam, to jednak wolę się umęczyć ze skurczami. Ch*j by mnie strzelił, gdybym miała leżeć 24 h z cewnikiem, z drenem, z pozszywanym brzuchem... I przypomniałam sobie babki, które po kobiecych operacjach leżały ze mną w lutym w szpitalu. To, w jaki sposób one w ogóle próbowały wstać z łóżka i cokolwiek zrobić, było tak przerażające, że chyba naprawdę skutecznie wyleczyłam się z myśli o tym, że wolałabym cc.
 
citrus to ja mam tak samo! chodzić z rurką w ci..., dziecko karmisz jak ci je dadzą i w ogóle wszystko uzależnione od kogoś a potem wstać jak klocek z łóżka,we łbie się kręci a każą chodzić po korytarzu więc ciągniesz te nogi za sobą... obym nie musiała cc

Framama ale fajna data! ja mam termin na 15.05:) jak ty masz cc 10dni przed terminem to ja chcę urodzić 2 tyg przed:)
 
Ostatnia edycja:
dlatego ja prawie stoje na głowie, żeby moje dziecko się obróciło. Nie no żartuje, ale macham tyłkiem w pozycji kolanowo-łokciowej, świece latarką :-D ale moje dziecię wygodnie usiadło na pupci. Tak nie chciałam mieć tej cesarki i wciąż mam nadzieje, że może uda się jej uniknąć ale z każdym dniem szanse maleją :/ zwłaszcza, że wszystkie rany mi się babrają no ale trzeba się pogodzić z sytuacją.
 
citrus - ja wstałam 7 godzin po cc (po prostu po nocy). Owszem, cewnik miałam, ale tego się zupełnie nie czuje, a przynajmniej nie boli przy chodzeniu do wc.
Jasne, że nie zachwalam cc, ale nie jest to TAK strasznie, jak można sobie wyobrażać.
 
reklama
u mnie po cc wstaje sie po 12 godzinach, dziecko lezalo przy mnie wiec problemu z podaniem nie bylo, wszystko jest indywidualna sprawa zarowno przejscie sn jak i cc, a przeczytac i o jednym i o drugim mozna duzo, mysle ze kazdy ma prawo probowac sn jesli chce ale jesli sie nie da to cc nie jest tez koncem swiata wiec nie ma co sie opierac na jakis wyolbrzymionych historiach, i jedno i drugie moze byc tak samo pieknym jak i koszmarnym przezyciem ale ze kazdy porod jest inny to nie ma co sie niepotrzebnie nakrecac, wazne by dzieci zdrowe przyszly na swiat :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry