reklama

Maj 2013 :):)

faktycznie zaczyna się robić nerwowo- przynajmniej u mnie- każdy ból, kłucie itp. wywołuje atak paniki że to już... o nocnych zwidach w ogóle nie wspomnę... a tak w ogóle dzień dobry po świętach :)
 
reklama
a u mnie w druga strone...totalny luz...tak jak jeszcze tydzoen temu panika na calego ...tak dzisiaj ostoja spokoju to moje drugie ja;-) Zapewne stoi za tym fakt ze to juz 36 tydzien.A ze ja niekoniecznie chce czekac do maja.....;-)


Mowicie ze na dniach jakis maluch sie nam objawi?? to moze nalezaloby zalozyc watek z maluchami w koncu dwa juz mamy:-) :-):-)
 
Ostatnia edycja:
Kessy co ty. Ja mam podobnie jak Noelle. Chociaz ja głownie leżę i sapię... N i mam problem, żeby oddech złapać :baffled:

Ja z wątkiem bym poczekała, bo nie wszystkie jeszcze weszły w ten najbezpieczniejszy czas ;-)
 
apropo tej pierwszej naszej forumowej dwojki, k.a.j.a co u Was slychac?

Framama- fajna data urodzin :) ja tez mam sie stawic rano na cc na 7.45, ale zanim mnie przygotuja to pewnie chwilke potrwa zanim mala sie urodzi, w szpitalach sie tu przynajmniej az tak nie spiesza :)

chmurka- ja to chyba nawet 15 cm nie mam blizny, tez niziutko nic nie widac, u mnie w szpitalu stosuja metode misgav ladach, wiec jest to bardzo lagodna metoda dla pacjentki, z synkiem tez nie bylam cieta na iles tam cm, tylko robione jest ciecie na 2 palce reszta sama sie "rozchodzi", i rzeczywiscie jak dziewczyny pisza najgorsza pierwsza doba, ja duzych boli nie mialam wlasciwie to rany wogole nie czulam
 
jeju!
Was doczytać!
ale jakimś cudem dotrwałam i doczytałam! kilkanaście stron!

Wróciliśmy dziś od rodziców, torba się na szczęście nie przydała - wiedziałam że nie ma co się przykładać do jej pakowania!
Wracało się znośnie dopóki nie utknęliśmy w 20km korku na autostradzie! W dodatku Matyldzie też się to nie spodobało i zaczęła wybitnie szaleć miotając matki pęcherzem jak torebką cukierków! Wrr.... ledwo dojechałam zastanawiając się po drodze czy jednak nie zrobić użytku z pampersa.... tyle że ten newborn to aktualnie chyba jedynie na cycka by mi się zmieścił!

Święta jak święta - były minęły, jedzonko pyszne, na szczęście nie przejadłam się, wałówka zabrana więc ze 2 dni laba obiadowa teraz....

Od jutra walka z ciuszkami, bo przywiozłam całą mega torbę a wczoraj dzwoniła jeszcze kumpela że właśnie dokopała się na strychu do ciuszków po swojej córce.... na szczęśćie kolejne większe - przydadzą się:)

zazdroszczę tym co to już 35 czy 36 tydzień mają na liczniku - albo i dalej!
ja to się czuję jakbym czerwcówką była jakąś w tym gronie, ehh....
Wczoraj mnie taki ból głowy po południu złapał że szok, apap nie pomagał, w końcu udało się jakoś zasnąć, rano dziś niby lepiej było ale zero apetytu, zawroty głowy, mdłości, osłabienie..... normalnie nie wiem o co chodzi.....
na szczęśćie już w domku....
 
reklama
hej babolki ponownie :)
no to jeszcze dzisiejsza noc w domu
podlaczyli mnie do ktg, obejrzeli
wiekszych obrzekow nie stwierdzili...tylko malutka ma za wysokie tetno, wiec jutro rano na 9 mam ponowne ktg i jesli bedzie nadal tak to zapadnie decyzja co ze mna zrobic
dzieciaki glowami w dol wiec przygotowane jakby co, ktg skurczy wiekszych nie wychwycilo (z reszta ja nic nie czuje)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry