Nasze mamy i babcie są nauczone takiego myślenia, że mleko chude, że to, że tamto. Ja na przykład nie miałam do niedawna pojęcia, że skład mleka matki zmienia się w zależności od pory dnia, czy pory roku. To był dla mnie szok przeogromny!
Kiedyś tego nie wiedziano i postępowało się inaczej. Dzieciaki karmiło się podobno co 3 godziny z zegarkiem w ręku, teraz na żądanie. A komentarze są i będą. Ja mam tylko nadzieję, że niezależnie od tego, jak będzie wyglądało moje karmienie, nikt nie ośmieli się zapytać: "Karmisz?" (najlepsza odpowiedź: "Nie, głodzę"). A na wszelkie dobre rady i zdziwienia zamierzam reagować bardzo ostro. Nie ukrywam, że nastrajam się trochę bojowo, bo się naczytałam u dziewczyn na blogach, jakie komentarze je spotkały i niestety nie było to miłe.
Nie pozwolę na to, by ktoś z butami wchodził mi na łeb, w końcu ja nikogo nie pytam, czy sra codziennie, czy co drugi dzień.
Fiołkowa, moja dwuipółletnia sąsiadka biega ze smoczkiem. To już paranoja
Zapominajka! Ja czytałam, że od temperatury panującej w środku zależy.