reklama

Maj 2013 :):)

Zapo- Mleko matki można mrozic przez okres 6 miesięcy i nie traci ono swoich wartości, dlatego dobrze podpisywac woreczki/pojemniczki datami i korzystac z tych zamrożonych najwcześniej. :tak:
Ja może jakaś inna jestem, ale nie przeszkadzają mi pytania o sposób karmienia- pytanie jak pytanie- co w tym dziwnego? Jak się pojawia dziecko to ktoś próbuje się "wbic" w tematy dzidziusiowe, zapytac, okazac zainteresowanie. Rozumiem gdyby ktoś sobie pozwalał na uszczypliwośc czy narzucanie swojego zdania i sposobu na życie, ale oburzania się na samo zapytanie nie rozumiem.
Ja tak jak przy synku mam na początek 2 duże i 2 małe butelki aventu oraz 2 smoczki. Wprawdzię planuję karmic swoim mlekiem tak jak pierwsze dziecko, ale nie bezpośrednio z piersi, a ściągniętym i przelanym do butelki.
Zabieram się za prasowanie :-)
 
reklama
Zapominajka, mnie najbardziej zastanawia, czy położne w szpitalach naprawdę potrafią nazwać matkę WYRODNĄ, gdy ta nie ma pokarmu, lub nie chce karmić piersią. Takich opowieści czytałam co najmniej kilkadziesiąt i jakoś nie wydaje mi się, by wolno im było w takich słowach zwracać się do pacjentek :baffled:
 
Ostatnia edycja:
Ja o pokarm długo walczyłam. Cyce mimo rozmiaru były puste itp. Ale żadna mi z tego powodu nie dogadywała. Jedna tylko coś o diecie mi dosrała ( w sensie, że mam karmić a nie jem, a ja po całkowitej narkozie nie mogłam przecież). A tak to pomocne były.

Może tu się nakładają różne rzeczy. Bo i hormony szaleją, hustawka jest nieziemska po porodzie, więc słyszy i interpretuje nad wyraz taka matka. No sama nie wiem...
 
No właśnie dlatego się zaczęłam zastanawiać, bo przecież takie zachowanie byłoby niedopuszczalne i z pewnością byłyby z tego powodu wyciągane konsekwencje (jeśli ktoś miałby rozum w głowie, to by taki incydent zgłosił). Rozumiem, że na karmienie piersią kładzie się w szpitalu duży nacisk, ale żeby obrażać kobiety, które nie chcą, lub nie mogą? Może to te rodzące tak sobie interpretują, albo co? :confused:
 
U mnie tak nie ma.Odrazu pytamy czy chce piersia karmic czy sztucznie.Bo albo trzeba laktacje zahamowac i dobrac odpowiednia mieszanke mleczna dla malucha albo rozchulac laktacje i nauczyc technik karmienia.To jest tylko i wylacznie decyzja pacjentki!!!

a ja bylam u fryzjera,kosmetyczki i na zakupach...odrazu mi sie moje gabaryty wydaja mniejsze i bardziej znosne!
 
Moja przyjaciółka, po porodzie od razu powiedziała, że ona karmić nie będzie. Położna przyszła, zapytała o powody. Pogadała chwilę, ale podobno nie jakoś moralizatorsko, i dała tabletki na powstrzymanie laktacji.
Inna w innym szpitalu złożyła pisemne oświadczenie i też nikt jej nic nie powiedział.

Ze mną na sali poporodowej leżała taka baba (patologia na maksa przysięgam) i ona ze sobą miała mm i butelki. Położne ją na tym złapały. Zapytały, skąd miała wodę do mleka( ta brała kranówkę :no:). Cos jej powiedziały owszem. I kazały iść oświadczyć, że nie bedzie karmiła i wtedy one dają mm. Generalnie opierniczyły ją nie za to, że cycka nie dawała, tylko dlatego, że nie powiedziała, nie zadbała o sterylność:no: A oni przeciez jakieś badania noworodkom robią i powinni wiedzieć.
 
Zapo zamrażarka pół roku, zamrażalnik 3 miesiące, lodówka 3 doby a temp pokojowa chyba kilka godzin, nie pamiętam, ale jakoś tak:)

już kiedyś pisałam jak to było z moim pokarmem. straciłam go jak córa miała 5 miesięcy- była w szpitalu i to był straszny stres... tam spotkałam panią, która mnie nakręciła żeby ciągnąć laktatorem nawet jak nie leci i że wszystko jest w głowie(TO ŚWIĘTA PRAWDA!!!!) chciałam, bardzo chciałam karmić!!! nie leciało nic jakieś 2 tygodnie! 2 tyg intensywnie, systematycznie ciągnęłam i zaczęło lecieć, a potem miałam tyle, że karmiłam samym mlekiem i jeszcze mroziłam po 200ml na dobę!!!


a przy synku dawałam tylko odciĄGNIĘty bo jako wcześniak nie umiał ssać. skąd ja miałam mleko w 6 miesiącu?? chciałam je mieć!!!co trzy godziny karmiłam a po godzinie wstawałam znów by odciągnąć na następne karmienie!
MOżNA?? Mozna!! Wszystko jest w głowie!!
 
reklama
A któraś z nas ma zamiar nie karmić w ogóle? ;)

Ja pamiętam jak kuzyna żona cierpiała rok temu przez karminie, ogólnie piersi jej ropiały, sutki pękały i krwawiły a mała nie chciała chwytać nakładek w ogóle;/ Także ja od jakiegoś czasu szoruje cyc szczotką pod prysznicem i smaruje lanoliną żeby wzmocnić i uodpornić skórę, jeśli któraś jest z tych delikatnych to także polecam to robić zanim się problemy zaczną :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry