witaj kobitka!!! cieszymy się z Twojej obecności! Sama już nigdy nie będziesz bo zjawi się niedługo ktoś kto będzie cię kochał miłością bezgraniczną i na zawsze!!!!!!! a takiego palanta to bym pognała od razu, nie dając mu czasu "aż się dziecko urodzi"- bezczelny typek!!!! ale pewnie dobrze wam było kiedyś stąd te przywiązanie... trzymaj się kochana!
ja dziś raz na siku!!!!!!!!! do północy siedziałam o 7 pobudka, całą noc mi niby-wody odchodziły a to tylko ten pierniczony macmiror!!! od środy jak mi wyjmą te moje badziewia (chociaż nie, z szacunkiem, bo dzięki nim dotrwałam tak daleko!) odstawiam nospę i zaczynam żyć!! mam już dość
Wczoraj M zrobiłam dobrze a on na koniec że cycki to mam jak jego mama!!!!! a nie wiem ile ona waży ale sporo!!!!!!!!!!!!!!!!!!! no i wszystko popsuł! a na koniec dodał: no wiem, wiem że to nie był komplement! faceci to naprawdę wyczucia słów nie mają!!!!!!
i co Framamcia przeciążyłaś się wczoraj?? takie imprezy to już nie na nasze stany...
ach no i Zapo ode mnie też najlepszego!!! no cudnie tak obchodzić ur z dzieckiem!!! albo nawet dzień po dniu!!!!:-)
Cytrynka gratuluję kolejnego finiszu!!!! u mnie to samo- od wczoraj mie mam pilnika- ani ja ani M znaleźć swojego nie może!!! a w zeszłym tyg pęseta mi wsiąkła, a też trzymam obok siebie!! znalazłam w pudełku z niciami którego wieki nie używałam!! LUNATYKUJEMY czy co???
babcię mamy w szpitalu, 85lat ale swój ogród kopała!!! jakiś zakrzep jej się w nodze zrobił, bali się żeby nie puścił i nie doszedł do płuc, serca, mózgu... i dawali leki na rozrzedzenie krwi i dostała wylewu krwi do mózgu!! i leży plackiem... masakra...