Cześć dziewczyny
Widzę, że temat spacerówek na tapecie. U nas też od 2 dni Łucja jeździ w spacerówce, bo Małż zapomniał nam raz wyjąć głęboki z bagażnika i tym sposobem chyba już w niej zostaniemy, bo jest super lekka w porównaniu z głębokim. Wprawdzie nie jestem z niej jakoś bardzo zadowolona, ale najwyżej na lato kupię zwyczajną parasolkę.
Mamy o taką spacerówkę:
U nas od września szpital w domu... Kuba poszedł 1 raz do przedszkola i co chwilę coś przynosi. Ale od piątku siedzi w domu i przetrzymam go ze 2 tygodnie, żeby się porządnie wykurował, bo bierze antybiotyk na ucho.
Łucja oczywiście ciągle zaraża się katarem i miała jakiś stan zapalny, więc też brała antybiotyk i lekarka kazała nam czekać miesiąc ze szczepieniem, Tym sposobem będziemy szczepić 2 miesiące po terminie (jeśli oczywiście znów coś nie wypadnie...).
Podaję jej raz dziennie Bebiko i moje (.)(.) znów zaczęły świrować z magazynowaniem mleka

Czasem ma takie jazdy, że gdy odejdę od niej chociaż na chwilę, to wyje jak obdzierana ze skóry...
Ja 5 grudnia wracam do pracy i szukamy niani...na razie zupełnie nie wyobrażam sobie życia "po" i boję się tego, jak cholera
