Biedne moje dziecko padło i musiałam je położyć na podłodze na kocyku. Ciężko tak cały dzień w domu kompletnie nie przygotowanym na dziecko. Mam nadzieję, że teraz nikt znienacka z pracy nie wróci

Muszę chyba tatę urobić na jakiś kojczyk nieduży, jak chce nas częściej gościć

Nawet do łazienki wyjść nie można, bo Fi już po schodach włazi.
Feelis, to mamy dzieci z tego samego dnia

My chyba jednak z obiadu roczkowego zrezygnujemy i zrobimy poczęstunek, ale bez określonych godzin przybycia. Poświęcimy się i posiedzimy cały dzień i będziemy przyjmować na audiencję. Ale pewnie i tak czas wszystko zweryfikuje, bo to weekend majowy, do tego nasza rocznica, pewnie będziemy cały czas świętować
A tutaj się zbiera na deszcz chyba. Wyskoczyłam tylko na chwilką na pocztę i zostawiłam mojemu tacie juniora

Nawet się nim zajął

Wracam, słyszę od drzwi dzikie śmiechy

No ładnie
Ja też jeszcze karmię, ale staram się ograniczać do wieczora i nocy, choć czasem przed drzemką jeszcze dostaje. I bardziej to ciumkanie niż karmienie. Zobaczymy ile jeszcze tak pociągnę
A ja mam jednego piersiaka wyciągniętego

Może po drugim dziecku się wyrówna

Oba będą dyndać
