Roczek ukończony! Ale nie miałam czasu wcześniej pisać, działo się :-)
Najpierw impreza w sobotę, od 16. Dla teściów i rodziny męża. Młody płaczliwybo jego 2 letni kuzyn zabrał mu zabawkę, popchnął i potem już co jakiś czas płakał jak go widział na horyzoncie. A tak to ciągle go nosiliśmy... o 18 zaśpiewaliśmy sto lat, zdmuchnęliśmy razem świeczkë i ryyyyyk;-/ wystraszył się śpiewu, ogólnie nie poznawaliśmy w sobotę naszego synka...
Dostał trochë zabawek lego duplo, ciuchcię z torami, samolot i kasę.
W niedzielę dla mojej mamy, moich kuzynów i przyjaciõł. Na poczætku było trochę drętwo bo ludzie nie znali się. Młody znowu był normalny, gadał, śmiał się, biegał. Już nie było sto lat :-) za to losowanie- wybrał 3 przedmioty, najpierw myszkë do kompa (bėdzie po tacie informatykiem), scyzoryk (złota rãczka) i różaniec :-) różańcem bawił sië najdłużej. Dostał fajne prezenty- krzesełko i stolik, ksiãżeczki, jakeś grające.
Całe jedzenie zjedzone, trochę ciasta zostało.
Żałujë że nie zdãżyłam zgrać fotek z całego roku na tableta żeby goście mogli sobie pooglądać, Byłoby to fajne bo na początku ludzie siedzieli, stali i nie mieli tematõw do gadki a tak to pewnie by to ożywiło imprezę.
Filipia gratuluję fasolinki
A dzisiaj coś mnie drapie w gardle i czuję osłabienie. Ufff