Filipka moi tescie tez by nic nie powiedzieli, a do tematu podeszli , jak do zeszłorocznego śniegu, wiec moze sie nie spodziewaj ochów i achów, żebyś sie nie rozczarowała, jeżeli Twoi sa podobni do moich. Z kolei mojej rodzinie bardzo podobałby sie taki oryginalny sposób przekazania wiadomości.
U nas dzis prawie fajny dzięń, tez festyn, basen w ogródku rozłożyliśmy dzieciom i było milutko, zrobiłam drożdzówki , oczywiście robaczkiem w wisience był szwagier meża, moje dzieci sie kąpią w basenie, on niesie do swojej wanienke, moja córa ciągle woła mała zeby przyszła, mała chce, wobec tego gadam jak chcesz to chodz , jak tata Ci pozwoli, oczywiście mała nie idzie, po czym jak poszłam wieszac pranie , to mąż gada, ze robaczek stwierdzil, że moja córa ma przestac ją wołac, bo kazdy ma swoje miejsce!!!!! ( noż ku....wa) , nie słyszłam tego wobec tego jak przyszłam , a była juz z z córka robaczką także jego druga pełnoletnia juz córka , to wzięłam mała do basenu . Moja z kolei jeszcze na trampoinie nie skakała, dalej nie dostała zaproszenia, obawiam sie , zę jak tak dalej bedzie to ona im rozpieprzy tą trampolinę