Aneta_85
Fanka BB :)
Kooska, nie wiem. Ja ogólnie mam jakąś dysfunkcję związaną z uczuciami, nie umiem ich nazwać, nie przejdą mi przez usta pewne słowa. Ostatnio mąż mnie prosił żebym mu powiedziała że go kocham, a mi przez usta przejść nie chciały. Zawsze tak mam, ale ostatnio mocniej. A może to jest dowód na to że jednak nie kocham? Pogmatwane to wszystko.
Aniazetka, camel, może macie racje. A może nie. Wiem, że jakbym odpoczęła od nich to i tak za jakiś czas wszystko to by powróciło.
Ewcia, skąd ja to znam... Znaczy z rocznicami i mężowym. Ostatnio mieliśmy rocznicę ślubu, ja się starałam, wymyślałam, a i tak się pokłóciliśmy. Rok temu na pierwszą rocznicę dałam mu sweter i krawat. Krawatu do dziś nie schował, a swetra nawet nie pamiętam żeby założył (fakt że trochę słabo na nim leży, ale jednak), poza tym latałam jak głupia w połogu żeby mu coś dać.... A on drugi raz z rzędu nic. Niedługo nasze urodziny i w sumie odechciało mi się szukać dla niego prezentu, a to była dla mnie największa przyjemność - szukać, wymyślać, w końcu kupować. A teraz jakoś tak nie widzę w tym wszystkim sensu. Poza tym rozbroił mnie ostatnio na moje słowa, że nam się nie układa, a on na to że wie, ale dla niego są to tylko momenty, i że woli o nich nie myśleć. To teraz podejrzewam że jego pierwsza żona miała podobnie.
Aniazetka, camel, może macie racje. A może nie. Wiem, że jakbym odpoczęła od nich to i tak za jakiś czas wszystko to by powróciło.
Ewcia, skąd ja to znam... Znaczy z rocznicami i mężowym. Ostatnio mieliśmy rocznicę ślubu, ja się starałam, wymyślałam, a i tak się pokłóciliśmy. Rok temu na pierwszą rocznicę dałam mu sweter i krawat. Krawatu do dziś nie schował, a swetra nawet nie pamiętam żeby założył (fakt że trochę słabo na nim leży, ale jednak), poza tym latałam jak głupia w połogu żeby mu coś dać.... A on drugi raz z rzędu nic. Niedługo nasze urodziny i w sumie odechciało mi się szukać dla niego prezentu, a to była dla mnie największa przyjemność - szukać, wymyślać, w końcu kupować. A teraz jakoś tak nie widzę w tym wszystkim sensu. Poza tym rozbroił mnie ostatnio na moje słowa, że nam się nie układa, a on na to że wie, ale dla niego są to tylko momenty, i że woli o nich nie myśleć. To teraz podejrzewam że jego pierwsza żona miała podobnie.