• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Maj 2013 :):)

Jednak te przejściowe temperatury strasznie wpływają na ludzkość, pod wzgledem zachorowalności, a ja dziś młoda tak cieńko to przedszkola ubrałam , bo miało być niby gorąco, a tu póki co 15 stopni i mglica, kurcze, oby jej to na zdrowie wyszło.
Ja dziś ide wycinać znamiona i zastanawiam sie , czy mi to zrobią, czy odeślą do chałpy, bo charlam aż milo.
Aniazetka może za mało procentowe piłas i wirusy przeżyły. Camel a mogłas profilaktycznie wywalić sie w wyrze.
Ewcia Ty to dla mnie zasługujesz na tytul kobiety roku, ja Cię podziwiam, nie miałabym w sobie odwagi nawet na połowę tego co Ty zrobiłas
 
reklama
mnie też coś w nocy gile złapały...młody jak narazie sie trzyma...musze zobaczyc te buty lasockiego wccc, jak bylam ostatnio nic mi sie nie rzuciło w oczy.... na chwilę obecną musze mu kupić jakies trampki dziś na przetrzymanie bo letnie buty już małe..dzisiaj rano mu wyciagnełam wkładkę patrze a tam na styk...kurcze ale mu te łapy rosną...
Ja oczywiscie w pracy..ale dzis jakoś na razie mało roboty..wiec nadrabiam was....choc nie powiem zebyscie sie wysilały z ilościa wpisów... no nic...poszukam moze butów...
 
Witam w gronie przeziebionych :/ trace glos i glowa mi peka... W pracy jestem, bo sama pracuje za chora dziewczyne i nie chcialam robic problemu. Ale czuje sie kiepsko :/ Jesli jutro bedzie tak samo, to zostaje w domu. O. tez ciagle z gilonami...grrr...
O. tez mi sie buntuje. Nie chce sie ubierac, rozbierac, przyjsc do mnie gdy ja wolam, wlozyc pieluche, itd. Wczoraj u znajomych zachowywala sie tragicznie- darla sie, wyrywala zabawki ich synkowi i przylozyla mu w glowe... poza tym rzucala sie na podloge jak zwracalam jej uwage i robila sceny... nie wiem co w nia wstapilo.
 
U nas na szczęście choróbska nas omijają. Ale zachowanie czasem takie, że cierpliwości brak. Wszelkie ubieranie czy przebieranie to zapasy. Dziś tak wierzgał, że wysmarował się cały w kupie, a potem urządził sobie rajd po mieszkaniu. A ja się wkurzam, bo mi już coraz ciężej na czworaka za nim latać, a wstawać za każdym razem też sił powoli brak.
Myślę dziś, że jak się nudzi, to na spacer idziemy. Przeszliśmy w koło, chciałam w drugą stronę od bloku, a ten nie, on chce do domu. Jak mi pobiegł, tak nie zostało nic innego jak wrócić. A w domu koniecznie on chce na blat w kuchni. Nie wiem kto go tego nauczył, ale ciągnie mnie do kuchni i jak go nie wezmę, to drze się w niebo głosy.
Na szczęście przesypia ładnie noce i wstaje dopiero po 8.

Camel, ja kupiłam jakiś czas temu Elefanteny, ale to takie zwykłe tramposzki. Wtedy było dużo przecen w Daichmannie. Jak jest teraz, nie wiem, bo dawno nie patrzyłam na buty, ale chyba też trzeba będzie się rozejrzeć;)

Kurcze, wszyscy mnie straszą, że Fifi będzie okropnie zazdrosny, jak się Mała urodzi, a ja mam jakieś dziwne wyrzuty sumienia. Ale staram się sobie wmawiać, że przy odrobinie organizacji nikt na nowej sytuacji za bardzo nie ucierpi. Mam zwykłego stracha;)
 
Matko..rozklada mniecoraz bardziej...katar i ucisk nad nosem...piecze mnie troche gardlo..tak jakbym miala zdarte.....rozkoszuje sie herbatka z sokiem malinowym i cytryna..na noc polopirynka i zupka chinska...zawsze mi pomaga jak sobie mega pikantna wciągnę...
Kupilam jachowi trampy z wkladka skorzana bartka bb..calkiem calkiem...
 
Cześć dziewczyny ja dzisiaj lepiej, chociaż gardło, gluty i kaszel nadal męczą. Mała natomiast już ok, jutro kontrola u pediatry, zobaczymy co powie i kiedy mała będzie mogła pójść do żłobka.
Oj procentów było wystarczająco tylko wirus jakich oporny.
Filipia zazdrości raczej nie unikniecie, ale póki co nie ma sie co martwić, pewnie nie będzie zle i Filip zaakceptuje siostrę bez problemów.
Mamy dwójki napewno Ci poradzą jak to łagodnie przejść.
jak sie czuje reszta zasmarkanych? Ja jeszcze obiad na jutro muszę zrobić.
 
Ostatnia edycja:
A ja dziś nie mogę dojść do ładu z moim cudnym małżonkiem. Mieli nam dziś przywieźć zmywarkę, ale przedział czasowy 15-20 więc siedzieć w domu trzeba i czekać. No to on siedział i czekał. Krew mnie już czasem zalewa. Jak nie pokażesz palcem, to nic nie ruszy, a jak pokażesz, to obrażony wielce. Przecież on się dzieckiem zajmuje. No fakt, biorąc pod uwagę, że leży na podłodze, a dziecko wisi u mojej nogi, jak próbuję coś w domu ogarnąć.

Wszystkim zagilanym życzę szybkiej poprawy.
 
u nas tez gile...na początek Tomek, ale juz Iza zaczyna kichac
Ania w przedszkolu, to moze ją ominie...choc wątpię

Wczoraj odbyly sie chrzciny Adasia....byl bardzo grzeczny i dzielny w kosciele....i taki duzyyyy
do chrztu bylo dwóch Adamów i Anna :)
Wrzuce jakies fotki na grupe...jak sie ogarne :)

Poza tym po staremu wszystko
Ania juz dzis z usmiechem na ustach powedrowala do przedszkola, takze kryzys chyba mamy za sobą....oby tylko byla zdrowa

Filipia-nie martw sie na zapas...bedzie zazdrosc, ale z czasem minie :)

zdróweczka wszystkim :)
 
Choróbsko nadal mnie trzyma, kaszle strasznie, gile z nosa lecą, masakra jakaś. Myślałam, ze zejdę dziś w pracy. A jak na złość miałam mnóstwo roboty.
Ale mała za to zdrowa i według pani doktor jutro może iść do żłobka. Wiec od jutra adaptacja na nowo, ciekawe jak sie zachowa, na szczęście tatuś będzie ja zawozil na razie
 
reklama
U nas na szczęście nadal nic się nie przypałętało więc jest dobrze.
Fifi dziś był znowu na piłce. Tym razem tylko z tatusiem i podobno było fajnie. Nie odciągałam jego uwagi i bawił się dobrze. Tylko trzy ostatnie minuty marudził, ale to ze zmęczenia. Nawet strój zakupili;)

Wszystkim chorowitkom zdrowia życzę!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry