reklama

Maj 2013 :):)

Nanu super, że impreza udana.
Moi goście bardziej mnie zmęczyli niż ucieszyli :baffled:, ale zwalam to na samopoczucie.

Z opryszczką nie pomogę - nigdy nie miałam. Myślę, że najlepiej zapytać lekarza lub położną.

W c&a byłam w zeszłym tygodniu i nic fajnego nie znalazłam, zresztą nigdzie nic fajnego nie widziałam. Może to jeszcze nie czas na zakupy dla mnie skoro tak wybrzydzam :-D
 
reklama
Maluuuutki! Ja mam szerokie biodra, nie wchodzę w mniejszy rozmiar, niż 42/44 :-( Ciuchy są na mnie na szczęście nadal dobre, nie chcę zbyt szybko dużego brzucha, wolałabym mieć jak najmniejszy ze względu na żylaki i ogólny komfort - ale ja mogę sobie chcieć :-D Oglądałam ciążowe dżinsy - wszystkie rurki, a nie chcę rurek, żeby mi nie uciskały łydek. Chyba zamówię ze 3, 4 pary legginsów ciążowych, kupię kilka bardzo długich swetrów w jakimś secondhandzie i jakoś przetrzymam te parę miesięcy. Mogłabym być amiszem, nie miałabym problemu :-D
 
Ja akurat ciążówki w H&M zawsze lub w sh (też hm)
A leginsy polecam. Sama też noszę do jakichś dłuższych swetrów i tunik i super się sprawdza.

Mi już brzuch wywaliło. Dzisiaj spojrzałam w lustro i się rozpłakałam. Wyglądam jak olbrzymich rozmiarów piłka.
Słodyczy nie jem, wymiotuję, ogolnie apetyt mam marny. Nie wiem, czemu tak spuchłam :dry:
 
kupiłam dziś świetną książkę i właśnie się w niej zaczytuje. Czy wiedziałyście że kilka tygodni przed porodem organizm kobiety produkuje zwiększoną ilość endorphiny czyli naturalnego rozweselacza oraz środka przeciwbólowego, żeby ułatwić poród? :) Autorka uspokaja przed porodem tłumaczą że jest to najnaturalniejszy proces wszechświata i tylko zbytnie przejmowanie się nim powoduje problemu z wydaniem dziecięcia na świat. Autorka zachęca także aby wsłuchać się w swoje ciało i oddać całkowicie naturze zamiast próbować ja zwalczyć lub zmienić. A ksiązka nazywa się 'Happy birth day!' :)

Zapominajka - pewnie to co ja zatrzymanie wody plus gazy.

Mam pomysł - powrzucajmy foty naszych spuchniętych brzucholi :>
 
Kochane wstyd, pewnie sa babki kt. w 9 miesiącu nie mają takiego.
Musze się przespać z tym pomysłem i może rano wam wrzucę na zamknięty ;-)

A z tym porodem to nie do końca się zgodzę. Tzn. jeśli chodzi o nastawienie i komplikacje.
 
cześć mamuśki :)
nas w weekend nie było ,pojechaliśmy sobie rodzinnie w inny zakątek Polski.
w pracy ogrom pracy, papierów i chyba wiecznych pretensji wszystkich.
o mnie to już pewnie zapomniałyście

miłego
 
reklama
Dziękuje kochane za życzenia. Ślub był cudowny tak jakby mój organizm zapomniał, że jest w ciąży i miałam tyle siły i energii, że dopiero o 4.00 poszłam spać. Jak tylko bedę miała jakieś zdjęcia to napewno wyślę :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry